Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl
Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »

Jacek Piekara kontra Dorota Wellman. Sąd cofnął wyrok

​Sąd Apelacyjny cofnął dotychczasowy wyrok Sądu Okręgowego uznający Jacka Piekarę (53 l.) winnego obrażenia Doroty Wellman (57 l.). Sprawa wraca do "punktu zero".

Jak podało TVP INFO powodem wycofania obowiązującej decyzji sądowniczej ma być to, że do Jacka Piekary nie dotarła oficjalna informacja o wyniku rozstrzygnięcia sprawy.

Reklama

Początkowo Sąd Okręgowy w Warszawie rozstrzygnął sprawę na korzyść Wellman, która domagała się publicznych przeprosin i odszkodowania na konto jednej z fundacji. Piekara miał wypłacić jej pół miliona złotych zadośćuczynienia - w tym wykupić kosztowne reklamy w "Gazecie Wyborczej". Sąd Apelacyjny cofnął jednak wyrok.

Sprawę skomentował na swoim Twitterze sam zainteresowany:

Piekara zapowiedział, że proces "wraca do punktu zero i sprawy toczyć się będą zwykłym trybem".

"Jest pozew D.Wellman przeciwko mnie i będą się toczyć sprawy zwykłym trybem. Tylko tym razem ze mną i moimi adwokatami na sali. I zaprosimy media! Będę też OfC domagał się od Wellman zwrotu wszystkich kosztów procesowych... Wolność słowa" - napisał na Twitterze Piekara.

Pisarz twierdzi, że o wyroku dowiedział się od komornika, a pisma sądowe miały być wysyłane nie na jego adres.

To właśnie ma być powodem anulowania dotychczasowej decyzji sądowej.

"Nie wolno nikogo skazać bez powiadamiania go, bez dania mu szansy na obronę. Dziwne, że o tym podstawowym prawie obywatela Sąd Apelacyjny musiał przypominać warszawskiemu Sądowi Okręgowemu" - podkreślił pisarz, dodając, że w jego tweecie nie było wulgaryzmów, a jedynie szyderstwo, ironia i złośliwość.

Sprawa Doroty Wellman i Jacka Piekary ciągnie się od października 2016 r. Po czarnym proteście, w którym uczestniczyła prowadząca "Dzień Dobry TVN", Piekara napisał na Twitterze:

"Do aborcji potrzebne jest zapłodnienie... Do zapłodnienia potrzebny jest seks...Dobrze wiedzieć, że Dorocie Wellman nie grozi aborcja!" - napisał Piekara.

***

Zobacz więcej materiałów:

pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Dorota Wellman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje