Przejdź na stronę główną Interia.pl

Jacek Braciak jakiego nie znacie! O jego związku z aktorką prawie nikt nie wiedział!

W życiu Jacka Braciaka (50 l.) był taki etap, kiedy dwie ważne dla niego kobiety spotkały się w tym samym teatrze. W końcu jedna z nich odeszła. Co ją do tego zmusiło?

W środowisku aktorskim Jacek Braciak uchodzi za mężczyznę szczególnie wrażliwego na kobiece wdzięki, ale niekoniecznie skłonnego do legalizacji swoich związków. 

Reklama

"Nienawidzę dokonywania ostatecznych wyborów. Ja sobie świetnie radzę bez ślubu. Jeśli partnera i relacje z nim traktuje się poważnie, można powiedzie, że każdy związek to małżeństwo. Przecież nie ma gwarancji na miłość" – wyznał aktor.

Ona walczyła o niego jak lwica

Mimo iż Jacek świetnie czuł się w damskim towarzystwie, kobiety zawsze były dla niego zagadką, istotami nieodgadnionymi.

"Przyznaję, że ich nie rozumiem ani nie mam też takich ambicji, aby je zrozumieć. Uważam, że są o wiele bardziej skomplikowane od mężczyzn" – zdradził przed laty. I dodał, że sam jest „urządzeniem prostym w obsłudze”.

Kilkanaście lat temu rozpadło się jego małżeństwo z Iloną Braciak, pełniącą funkcję II kierownika produkcji "M jak miłość", matką jego dwóch córek – Zofii i Jadwigi. 

Samotność nie była mu pisana, bowiem wiosną 2002 r. u jego boku coraz częściej zaczęła się pojawiać początkująca aktorka Maja Hirsch. 

Niebawem zostali parą, choć wydawali się kompletnie niedobrani. Jednak im nie przeszkadzała ani dziewięcioletnia różnica wieku, ani to, że ona była od niego o kilkanaście centymetrów wyższa.

"Najważniejszy jest przecież dobór charakterologiczny" – powtarzał konsekwentnie Jacek. 

Aktor nie krył swojego szczęścia i spełnienia, gdy został ojcem ich córeczki Marysi. 

"Młodzi rodzice sprawiali wrażenie pary, która się razem zestarzeje. Łączyło ich spojrzenie na ważne życiowe sprawy, miłość do zawodu, poczucie humoru" – zdradza "Na Żywo" osoba z otoczenia Braciaka.

Długi związek z Mają usunął w cień jego relacje z innymi kobietami. Ale mało kto wie, że ani Ilona, ani Maja nie były jego jedynymi partnerkami życiowymi.

Przed nimi serce aktora mocniej biło dla koleżanki po fachu Nataszy Sierockiej, skromnej, cichej, tajemniczej szatynki. Ich znajomość przypada na początek lat 90., gdy oboje byli studentami warszawskiej szkoły teatralnej.

Para miała okazję do częstych spotkań na planach spektakli Teatru Telewizji, seriali i filmów. Wspólna praca spowodowała, że się do siebie zbliżyli. 

Pikanterii sprawie dodaje fakt, że przez kilka lat zarówno Natasza, jak i Maja były koleżankami z Teatru Dramatycznego.

Jednak w 2004 r. Sierocka niespodziewanie odeszła z zespołu. Czy za tym mogła stać zazdrosna rywalka? 

"Maja nie chciała dzielić się Jackiem z nikim. Potrafiła jak lwica bronić swojej pozycji. Natasza wolała zejść jej z pola widzenia, tym samym raz na zawsze zamykając rozdział z Jackiem. Oddała się pracy w Teatrze Współczesnym oraz rodzinnemu szczęściu u boku męża, cenionego muzyka. Ma z nim dwoje dzieci – syna Rocha i córkę Itę" - czytamy w tygodniku.

Warto dodać, że w życiu Jacka Braciaka ostatnio zaszły kolejne poważne zmiany. Media plotkarskie donoszą, że tym razem gwiazdor bardzo zbliżył się do aktorki Agaty Buzek.

Zdjęcia paparazzich, na których czule ją obejmuje i całuje, chyba nie pozostawiają złudzeń, że tych dwoje ma się ku sobie.

***

Iza Kraft


Dowiedz się więcej na temat: Jacek Braciak

Reklama

Reklama

Reklama