Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Iwona Pavlović w żałobie. Nie może się pozbierać

Gdy dotarła do niej wiadomość o śmierci przyjaciela, nie mogła w nią uwierzyć. Iwona Pavlović (55 l.) myślała, że to jakiś okrutny żart. Niestety, szybko potwierdziło się, że Konrad Gaca (†42 l.) nie żyje.

- Konrad był aniołem, a nie człowiekiem - mówi "Rewii" Iwona Pavlović. Jurorka "Tańca z gwiazdami" poznała go kilka lat temu, kiedy jeszcze nikt o nim nie słyszał.

Reklama

- Byłam kiedyś gościem na gali Chudniesz-wygrywasz. Zobaczyłam byłych grubasów, którzy zrzucili po 60 czy 70 kilogramów. Nie wierzyłam własnym oczom. Pomyślałam, że jeśli oni byli w stanie schudnąć aż tyle, to dlaczego ja nie miałabym zrzucić tych kilku kilogramów nadwagi - opowiada.

To właśnie tam spotkali się po raz pierwszy i kilka dni później była już u niego w Lublinie, gdzie opracował dla niej specjalną dietę i zestaw ćwiczeń.

- Myślałam, że nie ma już sposobu na efekt jojo. Chudłam pięć, a tyłam siedem kilogramów. I tak na okrągło. Konrad wyczarował mnie na nowo. Cieszę się, że możemy rodzić się kilka razy. Spotkanie z nim zmieniło moje życie - zapewnia.

Sam trener tłumaczył, że jedynie ułożył dietę zgodnie z upodobaniami pani Iwony. Dodatkowo rozpisał jej plan treningowy.

W diecie Iwony było bardzo dużo ryb, płatków owsianych, owoców i warzyw. Jurorka szczególnie upodobała sobie zestaw sałat z burakami, papryką i pomidorami. Głód zaspokajała także jajkami. Jeśli sięgała po mięso, to najczęściej była to chuda grillowana pierś z kurczaka. Do tego ćwiczenia.

Efekt był spektakularny, bowiem w zaledwie cztery miesiące tancerka schudła 18 kilogramów. Koleżanki i koledzy dopytywali, kto jej pomógł i jak to zrobiła...

Konrad stał się jednym z najpopularniejszych dietetyków i trenerów w Polsce. Wkrótce jego firma Gaca System stała się wielkim przedsiębiorstwem. Zainteresowanie ludzi jego usługami było ogromne. A on z wielką radością zawsze każdemu służył pomocą.

Jurorka miała w nim przyjaciela, znakomitego trenera, doradcę i kogoś, na kim mogła polegać. Towarzyszyła mu w jego ostatniej drodze i pożegnała go słowami: - Rany się zabliźnią. Pustka pozostanie. Odszedł wielki człowiek, ale jego misja, jego dzieło zostaną z nami. Śpij, największy wojowniku - mówiła wzruszona.

Dowiedz się więcej na temat: Iwona Pavlović

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje