Reklama

Reklama

Reklama

Ilona Łepkowska: Dlaczego nie lubi "M jak miłość"?

Ilona Łepkowska (65 l.) wypunktowała, co jej zdaniem źle robią obecni scenarzyści "M jak miłość". Ma rację?

Przez lata Ilona Łepkowska dorobiła się przydomka królowej polskich seriali. I nie ma tu przesady.

To ona pisała ich scenariusze, a co za tym idzie, odpowiadała za sukces wielu z nich.

Wśród tych, które wyszły spod jej pióra, są m.in. "Klan", "Na dobre i na złe" i "Barwy szczęścia", ale przede wszystkim jeden z najpopularniejszych i uwielbiany przez widzów serial TVP - "M jak Miłość".

Reklama

Mimo że "M jak Miłość" emitowany jest w telewizji od prawie dwudziestu lat, to wciąż cieszy się ogromnym zaufaniem widzów. Obecnie ogląda go średnio pięć milionów widzów!

Ilona Łepkowska już kilka lat temu pożegnała się z nim. Mówiła wówczas, że po wielu latach intensywnej pracy chce trochę odpocząć, ale mimo to jej nazwisko wciąż jest oznaką wielkiego sukcesu tego serialu.

Może więc dziwić fakt, że ostatnio Ilona bardzo mocno go krytykuje!

Scenarzystce nie podoba się, że w serialu, który od początku był przecież sagą o rodzinie Mostowiaków, coraz częściej się ją pomija.

Czytaj dalej na następnej stronie

Że dużo nowych wątków wiąże się z młodszymi bohaterami serialu, którzy z rodziną Mostowiaków nie są połączeni rodzinnie.

- Uważam, że to jest błąd, że w "M jak Miłość" nie ma już prawie w ogóle Mostowiaków. Widownia TVP jest widownią starszą wiekowo, trochę bardziej tradycyjną, a mniej nowoczesną i przebojową. A tam teraz są głównie wątki młodych osób - powiedziała scenarzystka niedawno w wywiadzie dla dziennika "Fakt".

Według Łepkowskiej ta niekorzystna sytuacja zaczęła się wraz ze śmiercią Witolda Pyrkosza (†90 l.) w 2017 roku, który wcielał się w rolę nestora serialowego rodu, Lucjana Mostowiaka.

Czy to jest jedyny powód dla którego Ilona Łepkowska nie przepada już za "M jak Miłość"?

Przecież odpowiada też za sukcesy najnowszych produkcji TVP - "Korony królów" i "Stulecia Winnych", do których scenariusze kilku odcinków napisała.

Jednak ostatnio jej relacje z TVP mocno się ochłodziły. Dużo się mówi, że to efekt wyraźnego politycznego zaangażowania tej stacji w ostatnich latach, które wielu twórcom kultury nie odpowiada.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Ilona Łepkowska

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy