Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Herbuś da byłemu drugą szansę?

-Mamy podobne temperamenty. Zdarzało nam się rozstawać, ale zawsze wracamy, bo jesteśmy sobie bardzo bliscy... - mówiła przed laty Edyta Herbuś (29 l.) o swoim związku z Tomaszem Barańskim (29 l.)...

I wydawało się, że w końcu rozstali się bezpowrotnie. Bo Edyta zakochała się w Mariuszu Trelińskim (48 l.), wielkim twórcy operowym. To przy nim rozkwitła jako kobieta, a także jako artystka. Zafascynowana Trelińskim zapomniała o Tomku. Do czasu...

Reklama

Od kilku tygodni Edyta często pojawia się na salonach sama. Już nie promienieje taką radością jak niedawno. Jej znajomi nie mają wątpliwości, że na jej związku pojawiła się rysa.

- Ona czuje się coraz bardziej samotna - mówi nam jej znajoma. Nic dziwnego, ostatnio Treliński jest mocno zajęty. Przygotowuje w operze kilka premier, m.in. "Wesele Figara" i "Turandot". Reżyseruje również za granicą i ma dla ukochanej mało czasu.

Edyta zdecydowała się więc wyprowadzić od Mariusza i wrócić do swojego mieszkania. Jest już zmęczona wieczną tęsknotą i brakiem stabilizacji.

Na szczęście Edyta jak zwykle może liczyć na Tomka. Ostatnio paparazzi złapali ich razem. Byli roześmiani, ona trzymała go pod rękę. Wyglądali jak para...

W środowisku nie jest tajemnicą, że Edyta wciąż jest wielką fascynacją Tomka. Po ich rozstaniu z nikim nie związał się na dłużej, jakby ciągle na nią czekał. Nie było mu łatwo, kiedy na jego oczach rodził się jej romans z Trelińskim podczas prób do "Traviaty".

Jego znajomi twierdzą, że wziął udział w piątej edycji show "You Can Dance", by na nowo zdobyć jej serce. Jednak nic z tego nie wyszło. Mimo to Edyta mówi o Tomku, że jest "niezwykły" i kibicuje mu teraz w "Tańcu z gwiazdami".

Ale to tylko skromny tancerz, a Mariusz - światowy artysta. Nic dziwnego, że jej imponuje. Czy nadaje się na męża? Tancerka przecież marzy o dzieciach, a on ma inne priorytety. Sam przyznał, że był kiepskim ojcem dla syna Piotra.

- A Tomek jest takim ciepłym facetem - zachwala ich wspólna znajoma. Czy Edyta da mu jeszcze jedną szansę? Może powinien zaprosić ją na kolację z truskawkami i szampanem, bo tancerka wyznała ostatnio, że ma słabość do wszelkich afrodyzjaków, które działają na kobiece zmysły...

Julia Finotelska

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Herbuś | związek

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje