Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Rodzina Englertów ma silną pozycję w świecie artystycznym. Nic dziwnego, że Helena też chciała zostać aktorką
O rodzinie Englertów od lat mówi się w mediach. Najpierw za sprawą Jana Englerta, otwiera się w nowym oknie, który przez dekady budował swoją pozycję jako wybitny aktor i reżyser. Później spore zainteresowanie wzbudzało także jego małżeństwo z młodszą o 25 lat Beatą Ścibakówną.
W ostatnim czasie coraz częściej głośno jest również o ich córce, Helenie Englert. Początkowo internauci nie zawsze przychylnie patrzyli na młodą aktorkę, która postanowiła podążyć zawodową drogą rodziców i próbowała swoich sił zarówno w aktorstwie, jak i muzyce. Wiele zmieniło się jednak po jej udziale w "Tańcu z gwiazdami".
Oglądaj "Taniec z gwiazdami" w Polsacie i na Polsat Box Go., otwiera się w nowym oknie
Helena Englert zachwyciła w "Tańcu z gwiazdami". Wszyscy mówili o jej występie z ojcem
Już w pierwszym odcinku 19. edycji "Tańca z gwiazdami" Helena Englert udowodniła, że za jej sukcesami stoi nie tylko znane nazwisko, ale także talent i ciężka praca. Z każdym kolejnym występem 26-latka zdobywała sympatię widzów swoją naturalnością, poczuciem humoru i dystansem do siebie.
Przełomowy okazał się ostatni odcinek programu, do którego aktorka zaprosiła swojego ojca. Występ 83-letniego Jana Englerta, otwiera się w nowym oknie wzbudził zachwyt publiczności i sprawił, że internauci ponownie zainteresowali się relacjami panującymi w tej rodzinie.
Helena Englert wprost o medialnej popularności. Nie chce wprowadzać ojca w świat internetu
Do kwestii medialnego zainteresowania rodziną Helena Englert odniosła się w rozmowie na antenie Radia RDC. Aktorka przyznała, że konsekwencje internetowych komentarzy odczuwa przede wszystkim ona, ponieważ jej ojciec nie śledzi tego, co dzieje się w sieci.
"Mój tata nie funkcjonuje w internecie i nie ma styczności z tym wszystkim, co się dzieje. Więc jeżeli to się na kimkolwiek odbija, to na mnie. I dobrze, bo dzięki temu ja jestem im w stanie tego oszczędzić" - powiedziała, podkreślając, że nie zamierza wprowadzać go w świat internetowych sporów i komentarzy.
Helena przyznała również, że choć nie zawsze rozumie zainteresowanie, jakie wzbudza jej rodzina, traktuje je jako naturalną część swojej pracy w zawodzie.
"Mnie jest bardzo miło. Klikajcie, słuchajcie" - zażartowała.

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








