Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Hanna Śleszyńska i jej ukochany świętują kolejną rocznicę!

Przed Hanną Śleszyńską i jej ukochanym piękne chwile. Para wybiera się na wyjątkowy urlop, podczas którego chcą uczcić kolejny rok bycia razem.

W prezencie na niedawne 60. urodziny dostała od najbliższych piękny skuter, chociaż od kilku lat ma też prawo jazdy na motocykl. - Lubię poczucie wolności. Tego nie da się porównać z niczym innym... - twierdzi Hanna Śleszyńska (60 l.).

Reklama

I chociaż aktorka i jej ukochany Jacek Brzosko lubią spontanicznie gdzieś wyskoczyć, najbliższy wyjazd zaplanowali ze szczegółami - i to już w ubiegłym roku! Wszystko dlatego, że chcieli w szczególny sposób uczcić 10. rocznicę związku. Wybierają się do Afryki.

Jak dowiedzieli się dziennikarze "Rewii", najbardziej zależy im na tym, aby ten czas spędzić aktywnie. - Już tak mam, że muszę być w ruchu. Nie siedzieć na leżaku, a oglądać, zwiedzać i smakować. Nigdy nie rezygnuję z próbowania lokalnych przysmaków - powiedziała w rozmowie z "Rewią" aktorka.

Dlatego z ukochanym zaplanowali aż dwutygodniową wyprawę, podczas której zamierzają poznać 3 malownicze kraje.

- Na początku odwiedzą tętniącą życiem Ugandę, ze wspaniałą przyrodą, pięknymi górami i przyjaznymi ludźmi. Tam planują pojechać też na safari. Następnie chcą odwiedzić Rwandę, podnoszącą się po ciężkich doświadczeniach, zobaczyć jezioro Kivu. A na koniec Kongo z klejnotami natury m.in. wulkanem Nyiragongo i nocną obserwacją największego na świecie jeziora lawy - zdradza "rewii" ich przyjaciel.

To już trzeci poważny związek Hanny. Ze studenckiego małżeństwa z aktorem Wojciechem Magnuskim (60 l.) ma syna Mikołaja (34 l.). Potem związała się z innym kolegą po fachu, Piotrem Gąsowskim (55 l.). W 1995 roku zostali rodzicami Kuby.

Po rozstaniu z Piotrem nie sądziła, że jeszcze się zakocha. Nie szukała miłości, chociaż czekała na to, co przyniesie jej los. Z Jackiem, zapalonym łyżwiarzem, poznali się na basenie. Przyszli tam ze swoimi dziećmi.

- Spotkaliśmy się w miejscu niepostrzeganym jako miejsce do zapoznawania się. I to jest chyba dobry sposób! - śmieje się aktorka.

Od lat tworzą świetnie dobraną parę.

- Jacek jest łagodny. Nie sprawia kłopotów. Co prawda ja też się zmieniłam, jestem mniej waleczna, bardziej tolerancyjna. Rozczula mnie jego podejście do niektórych spraw, bawi jego oglądanie wszystkich programów sportowych. To, co kiedyś postrzegałam za wadę, teraz wydaje się być zabawnym doświadczeniem - twierdzi Hanna.

I cieszy się, że z kimś tak wyjątkowym może planować kolejną wyprawę, podczas której będą świętować następną rocznicę. Takich rocznic życzą sobie jak najwięcej.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Dowiedz się więcej na temat: Hanna Śleszyńska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje