Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Hanna Lis i Kinga Rusin znowu na wojennej ścieżce!

Czyżby konflikt, który był w uśpieniu od paru lat, na nowo rozgorzał? Hanna Lis (47 l.) i Kinga Rusin (46 l.) były kiedyś przyjaciółkami, a teraz unikają się jak ognia. Niestety, ostatnio zaczęły pracować dla tej samej stacji i teraz sytuacja znów zrobiła się naprawdę gorąca.

Przed laty Hania odbiła męża ówczesnej najlepszej przyjaciółce, Kindze. Było to szokujące wydarzenie, zwłaszcza że panie były często widywane razem, zarówno na oficjalnych wyjściach, jak i w sytuacjach prywatnych.

Reklama

Lis, a wtedy Smoktunowicz była na ślubie Kingi jej świadkową, co jeszcze bardziej dodaje pikanterii całej sytuacji. Od momentu kiedy do Rusin dotarła wiadomość, że Tomasz zaczął spotykać się z Hanną, ta znienawidziła byłą przyjaciółkę. Między nimi wybuchła otwarta wojna, która z czasem jednak traciła na swojej sile, a dziennikarki starały się nie spotykać na żadnej płaszczyźnie, nawet zawodowej.

Ostatnio jednak ta sytuacja uległa zmianie. Jedna wiadomość zdruzgotała Kingę Rusin. Dowiedziała się o zmianach planowanych przez szefostwo stacji telewizyjnej, dla której pracuje i była tym  zszokowana... Jak się okazuje, TVN chce utworzyć nowy kanał tematyczny Food and Travel (jedzenie i podróże), a jego twarzą ma być Hanna Lis.

"Na wieść o tym Kinga natychmiast udała się na rozmowę do Edwarda Miszczaka, dyrektora programowego stacji. Zabawiła w gabinecie długo, ale chyba niewiele wskórała, bo wyszła ponura jak chmura gradowa" - informuje gazetę "Na żywo" osoba pracująca w TVN.

Można się domyślać, że Rusin próbowała przekonać szefa, żeby nie awansował jej największego wroga. Kobiety, która przed laty odebrała jej męża. Jednak Miszczak nie ugiął się pod naciskami dawnej pupilki. Zarządzając telewizją, nie może kierować się animozjami swoich pracowników, ale gustami widzów. A ci najwyraźniej polubili Hannę... 

"Na otarcie łez Kindze obiecano, że poprowadzi kolejną edycję ‘Agent Gwiazdy’, a może także projekt specjalny. Miszczak zapewnił ją, że Hanna nie przejdzie ze swoimi programami podróżniczo-kulinarnymi ‘Bez planu’ na główną antenę TVN" - mówi w dalszej rozmowie źródło gazety.

Według informacji tygodnika Kinga czuje, że jej pozycja jest zagrożona i żali się zaufanym osobom, iż traci w Miszczaku sojusznika. Ponoć po trudnej rozmowie z szefem, Rusin spotkała się z przyjaciółką Karoliną Ferenstein-Kraśko. Ona ma dla niej zawsze słowa otuchy.

Obie panie łączy wielka sympatia i miłość do jazdy konnej. Kinga uwielbia podkreślać, że ma w Karolinie prawdziwą przyjaciółkę. W Internecie zamieszcza zdjęcia z ich wspólnych eskapad. Dziennikarka nie szczędzi za to gorzkich słów Hannie. Po dłuższej przerwie Kinga znowu zaczyna co jakiś czas wspominać trudną sytuację sprzed lat, choć imię obecnej żony Tomasza Lisa nie pada z jej ust.

W ten sposób Kinga stara się zdyskredytować Hankę, która po programie "Azja Express" zaczęła być postrzegana jako sympatyczna osoba, a nie chłodna i wyrachowana gwiazda telewizji. Dzięki ciężkiej pracy ma szansę zostać autorytetem kulinarnym. Ale ostatnio fani znów wypominają jej w Internecie, że odbiła męża przyjaciółce. To cicha zemsta Kingi. 

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Kinga Rusin | Hanna Lis | Lis Tomasz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje