Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Halvor Egner Granerud skrytykował Stocha! "Rozbierana" przeszłość zaskakuje...

Skoki nago i coś jeszcze

Reklama

Granerud już niejednokrotnie mierzył się z publiczną krytyką swojego postępowania. U progu kariery na obiekcie K-60 oddał skok... nago. Chciano go ukarać, lecz skoczka wybronił Clas Brede Braathen. Wyjaśniał, że w regulaminie brak jest zapisu o tym, jak konkretnie ma wyglądać ubiór zawodnika. Jest tylko wzmianka o nartach, butach i kasku, a te Halvor miał na sobie. 

To nie wszystko. Kilka lat temu, po nieudanych występach na skoczniach obiektu Holmenkollen, Granerud znów w niecodzienny sposób zwrócił na siebie uwagę trenerów oraz fanów skoków.

Wraz z Richardem Haukedalem oddał coś w rodzaju skoku w tandemie. Usiadł na kolanach znajdującego się na belce startowej Richarda i ruszył właśnie z takiej pozycji. Zaraz za nim wystartował kolega. Na progu pojawili się w odstępie kilku sekund, a w powietrzu lecieli jeden za drugim. 

Zdarzenie to nagrał trener kadry B, Roy Erland Myrdal. "Pierwszy raz widziałem, by skoczek ruszał, siedząc na kolanach drugiego zawodnika" - komentował w rozmowie z dziennikarzami i dodawał, że tego typu skoki są ryzykowne.

Sam zainteresowany tłumaczył, że treningi skokowe bywają nudne i że potrzebował wzrostu adrenaliny w organizmie, stąd pomysł skoku w tandemie.

Dowiedz się więcej na temat: Halvor Egner Granerud

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »