Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grzegorz Halama jest ojcem na odległość

Myślał, że po rozwodzie dobrze ustalił z żoną zasady opieki nad dziećmi. Tymczasem widuje je rzadko.

Przed laty występowali na scenie jako duet: Dorota i Grzegorz (45 l.) Halama. To w kabarecie zaczęła się ich miłość. - Poznałem ją w kabarecie "Strzały z Aurory". Tak więc strzał Amora był w moim przypadku prawdziwie rewolucyjny - mówił wtedy. Opowiadał, że to Bóg wskazał mu ukochaną.

Reklama

- Miałem doświadczenie bezgranicznej miłości, coś niewiarygodnie pięknego... Rozmawialiśmy, był taki sympatyczny klimat i sprawdziłem, co znaczy słowo "Dorota". Od greckiego "dorotea" to dar od Boga - opowiadał. Ponieważ zbliżał się wtedy do trzydziestki, postanowił zalegalizować związek. Z czasem na świat przyszły dzieci: córka Ania i syn Piotr. Ale pięć lat temu małżeństwo komika rozpadło się.

Halama zakochał się bowiem w innej, młodszej o 13 lat Janie Dobosz, która była jego menadżerką koncertową. Wciąż wspomina trudny czas rozwodu z Dorotą. - W ostatnich latach miałem wiele trudnych sytuacji. Zakończył się rozkwit i złoty czas kabaretu - do tego kryzys. A na koniec bardzo trudny rozwód, który też mnie wiele kosztował, tak psychicznie jak i finansowo - przyznaje. Ustalili z byłą żoną, że to ona zajmie się ich dziećmi. A gdy Dorota postanowiła wyjechać na stałe do Anglii, Grzegorz wyraził na to zgodę. Postawił jednak warunek - mieli się regularnie spotykać.

Tymczasem, jak mówi, kontakt z pociechami ma utrudniony. - Relacja z dziećmi jest właściwie niemożliwa - wyznaje. - Niestety, skończyło się tak, że jestem korespondencyjnym tatą i jest mi szalenie przykro. Nie stać mnie, żeby jeździć raz w miesiącu do Anglii - dodaje.

Liczył, że po roli w filmie "Polskie gówno", która została bardzo dobrze odebrana przez krytykę, posypią się nowe propozycje. Ale tak się nie stało. Mniej występuje z kabaretem, a ma jeszcze na utrzymaniu nową rodzinę: Janę i ich rocznego synka.

Tylko dzięki nim nie traci pogody ducha. I dla nich nie chciałby przebywać w trasie tyle, co kiedyś. - Teraz spędzam dużo więcej czasu z rodziną - podkreśla. - Jestem zakochany z wzajemnością i szczęśliwy.

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Halama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje