Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grzegorz Damięcki do dziś nie potrafi zapomnieć o tym dramacie

Przystojny, szczupły, wysportowany, zupełnie nie wygląda na swój wiek. Okazuje się, że Grzegorz Damięcki (51 l.), którego możemy oglądać w jednej z głównych rol w nowym serialu "Szóstka", przed wieloma laty stoczył dramatyczną walkę o życie...

O tym zdarzeniu aktor zdołał opowiedzieć dopiero niedawno, w rozmowie z "Faktem".

Reklama

- Zaaplikowano mi niewłaściwą szczepionkę. Wywołała takie powikłania, że groziła mi tracheotomia, czyli zabieg polegający na przedziurawieniu tchawicy, żebym się nie udusił... - powiedział.

Na szczęście obyło się bez tego, a chłopak zaczął oddychać samodzielnie. Wiele strachu kosztowało to oczywiście jego rodziców: aktora Damiana Damięckiego (77 l.) i reżyserkę Barbarę Borys-Damięcką (81 l.).

- Po tym przejściu mam pełen szacunek do pracy lekarzy. Od tamtej pory moim największym marzeniem jest po prostu być w miarę zdrowym człowiekiem i żyć jak najdłużej - wyznał Grzegorz.

Dzisiaj karierę łączy z udanym życiem rodzinnym. Ze scenografką Dominiką Laskowską doczekał się trójki dzieci: nastoletnich Antoniego i Aleksandry, a także niespełna 2-letniej Janeczki. I to o niej myśli najczęściej.

− Dostaliśmy prezent w postaci maleństwa, więc nie wiem, w co ręce włożyć − uśmiecha się aktor.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Grzegorz Damięcki

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL