Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Griffith i Banderas: Będzie rozwód?

Odkąd aktorka wyszła z uzależnień, porządkuje życie. Kolejnym krokiem będzie rozwód?

To nie była łatwa rozmowa. Córki Dakota (23) i Stella (16) kazały Melanie Griffith (55) usiąść w fotelu i bez owijania w bawełnę zażądały, by zaczęła szukać pomocy. Jakich argumentów użyły? Czy Stella zwróciła jej uwagę na flirty Antonio Banderasa (52) z innymi kobietami? Czy Dakota odwołała się do własnych problemów z alkoholem?

Reklama

Tego Melanie Griffith nie zdradza. Ale pierwszy raz od 2009 r., kiedy poszła na odwyk, otwarcie mówi: "Nie poradziłabym sobie, gdyby nie moje dzieci. Jestem im taka wdzięczna za wsparcie".

Alkohol, kokaina, tabletki przeciwbólowe. Trzy nałogi oznaczały trzy kolejne kuracje odwykowe, które aktorka przeszła. Nigdy ani ona, ani on nie ukrywali przed dziećmi, co się z nią dzieje.

"One są za mądre. Jeśli z nimi nie porozmawiasz, chowają problemy głęboko w sobie i potem noszą ten ciężar przez całe życie, przenosząc go na swoje małżeństwa i swoje dzieci" - tłumaczył Banderas.

Opowiadał, że cała rodzina pomagała Melanie wyjść z nałogu - wspólnie chodzili na terapie.

"Teraz dostrzegam sprawy, których wcześniej nie zauważałam. Nie znaczy to, że jestem głupia. To choroba tak na mnie wpływała" - mówi aktorka. Czy odnosi się także do zdjęć męża z tajemniczą blondynką na plaży w Meksyku? Kilka dni temu widziano Melanie bez obrączki. Pierwszy raz w czasie 15-letniego małżeństwa. To kryzys czy koniec? 

L.M.

30/2012

Dowiedz się więcej na temat: Melanie Griffith | alkoholizm | Antonio Banderas | nałogi

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje