Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grażyna Torbicka: Co spędza jej sen z powiek?

Grażyna Torbicka (59 l.) wraca do telewizji, ale w jej życiu ważniejsza jest rodzina. Bliscy potrzebują jej teraz jeszcze bardziej.

Dzięki jodze lepiej się czuje, ma więcej energii, łatwiej jej walczyć ze stresem. To szczególnie ważne teraz, gdy w jej życiu dzieje się tak wiele. Dwa lata po odejściu z TVP Grażyna Torbicka wraca do telewizji. Jej uśmiechniętą twarz zobaczymy wkrótce w programie "Grażyna Torbicka zaprasza" nadawanym w TVN Fabuła.

Reklama

Z powrotu na ekran najbardziej cieszy się mama dziennikarki Krystyna Loska (81 l.) i teściowa Emilia Torbicka. Wiedzą, jak bardzo "Grażynka" kocha kino, jak tęskniła za prowadzeniem autorskiego programu. 

Z mężem dziennikarki, Adamem Torbickim (65 l.), namawiały ją do przyjęcia propozycji szefów TVN. Grażyna Torbicka miała długo wątpliwości. Bo choć marzyła o nowym programie, to w tym momencie jej życia to nie praca jest najważniejsza - i mama, i teściowa zmagają się z problemami zdrowotnymi.

- Mama Grażyny jest ostatnio w lepszej formie, dolegliwości nieco ustąpiły. Ale teściowa, pani Emilia, znowu czuła się gorzej. Nad mamą czuwa, oczywiście, mąż Adam, wybitny kardiolog, ale Grażyna bardzo mu pomaga. Odwiedza ją regularnie, zabiera na obiady. Z teściową łączy ją bardzo silna więź - mówi osoba z bliskiego otoczenia Grażyny Torbickiej.

Córka najlepsza z możliwych

Teściową nazywa "drugą mamą", nigdy nie było między nimi konfliktów. - Zostały nam już tylko mamy. To one zapewniają nam najwięcej dobrych chwil - mówiła Grażyna Torbicka po śmierci swojego taty, Henryka Loski, który odszedł nagle dwa lata temu.

Emilia Torbicka była dla niej wtedy wielkim wsparciem. Synową kocha jak córkę, podziwia jej talent, jest dumna z jej sukcesów. Dziennikarka również nie kryje podziwu dla teściowej. Mama Adama Torbickiego jest profesorem pediatrii, jednym z najlepszych specjalistów w Polsce, naukowcem i wielkim autorytetem.

Jest najszczęśliwsza, gdy wszystko ma pod kontrolą. Gdy trzy lata temu teściowa ciężko zachorowała i znalazła się w szpitalu, dziennikarka i jej mąż czuwali przy niej dzień i noc. Szczęśliwie wróciła do domu i zdrowia, a dziennikarka z mężem wozili ją na badania kontrolne do najlepszych specjalistów.

- Teraz też Grażyna ciągle jeździ do teściowej. Gdy pani Emilia widzi dzieci, poprawia się jej samopoczucie, wracają siły. Grażyna, gdy widzi mamę i teściową w dobrej formie, nie pragnie niczego więcej - słyszymy od informatora.

"Córka najlepsza z możliwych" - tak o pani Grażynie przed laty mówiła jej mama. Taką samą laurkę ukochanej synowej może też wystawić pani Emilia...

***

Zobacz więcej materiałów:


Dowiedz się więcej na temat: Grażyna Torbicka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje