Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Grażyna Torbicka będzie świętować Dzień Matki w wielkim stylu. Ucieka w Polski!

Grażyna Torbicka (56 l.) i Krystyna Loska tegoroczny Dzień Matki spędzą w wyjątkowym miejscu!

Po odejściu z TVP dziennikarka długo nie chciała zdradzić, czy przyjmie którąś z ofert złożonych jej przez niemal wszystkie stacje komercyjne. Dziś wiadomo już, że podjęła współpracę z jedną z rozgłośni radiowych, na antenie której codziennie relacjonuje przebieg trwającego właśnie w Cannes festiwalu - jej ulubionej imprezy filmowej.

Reklama

- Cannes jest totalnie zwariowane, szalone. Uwielbiam tu przyjeżdżać - mówi. Zaraz po powrocie z Cannes, do którego po raz pierwszy pojechała jako polska ambasadorka znanej na całym świecie marki kosmetycznej, Grażyna Torbicka tylko przepakuje walizkę i wyruszy w kolejną podróż. Tym razem do Wenecji. Ale nie sama. Zabiera mamę Krystynę Loskę.

Już dawno obiecała mamie tę wyprawę, a teraz, gdy ma wreszcie trochę wolnego czasu, może dotrzymać słowa i podarować Krystynie cudowny Dzień Matki. Jesienią wróci tam jeszcze raz, ale z mężem, by świętować 35. rocznicę ślubu...

Grażyna Torbicka była dwudziestolatką, gdy zakochała się w starszym od niej o 6 lat przystojnym lekarzu, Adamie Torbickim. W jednym z wywiadów zdradziła, że od razu wiedziała, że to właśnie ten jedyny. Na pierwszą randkę wybrali się do kina na film "Manhattan". Potem poszli na kawę i ciastko. Podczas rozmowy okazało się, się chodzili to tej samej szkoły, że uczyli ich ci sami profesorowie, że wiele ich łączy.

Przysięgę małżeńską złożyli sobie w 1981 roku. Ona właśnie kończyła studia, on szykował się do obrony doktoratu. - Mąż powiedział mi kiedyś, że dla niego idealny związek to taki, w którym kobieta czuje się szczęśliwa. I stara się, bym ciągle była szczęśliwa - wyznała niedawno dziennikarka, dodając, że największym sukcesem, jakim może się pochwalić, jest trwałość jej związku z Adamem.

Jeszcze kilka miesięcy temu była też bardzo dumna z tego, że jest wierna telewizyjnej Dwójce. Nie przypuszczała wtedy, że przyjdzie jej podjąć jedną z najważniejszych decyzji w życiu i po 31 latach pracy w TVP zrezygnować z niej.

- Miałam poczucie, że doszłam do ściany, że zrobiłam wszystko, co planowałam - tłumaczyła. Dziś może cieszyć się zwykłym życiem. Niemal codziennie odwiedza mamę, chodzą na spacery i na zakupy, rozmawiają o przeczytanych książkach i obejrzanych filmach, wymyślają dania, które przyrządzają potem swoim mężom.

Lada moment dziennikarka rozpocznie przygotowania do kolejnej edycji festiwalu Dwa Brzegi w Kazimierzu Dolnym, który organizuje już od 2007 roku. Chciałaby, żeby uczestniczyli w nim jej przyjaciele z Meksyku. Poznała ich podczas jednej z sześciu swoich dotychczasowych podróży po tym kraju. Może po wakacjach uda się jej wygospodarować trochę czasu, by razem z mężem po raz siódmy polecieć do Ameryki Południowej... Ale teraz czeka na nią piękna Wenecja i miłe chwile, które spędzi z mamą.

***

Zobacz więcej materiałów o celebrytach:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje