Przejdź na stronę główną Interia.pl

Gonera: Ciężko pracuje, by odbić się od dna!

Zła passa w jego życiu odeszła do przeszłości. Czy za sprawą „Korony królów” Robert Gonera (49 l.) powróci na szczyt?

Ku radości widzów Robert Gonera powrócił na ekrany. W serialu „Korona królów” wciela się w rolę biskupa Jana Grota, zaciekłego przeciwnika Kazimierza Wielkiego. Biskup potrafił nawet pogrozić królowi ekskomuniką za jego liczne romanse.

Reklama

"Postać Jana Grota jest silnie obecna w fabule. Zgodnie  z historią. Jeśli powstanie następny sezon, to bardzo możliwe,  że wątek będzie kontynuowany" – mówi Ilona Łepkowska, konsultantka scenariuszowa „Korony królów”. 

Jak to w życiu: raz na wozie, raz pod wozem...Robert nie mógłby sobie życzyć nic lepszego. 

Niestety, poprzednie lata może wspominać jako koszmar. Był już nawet moment, gdy chciał zrezygnować z aktorstwa. I, zdesperowany, zatrudnić się jako... pilarz  w lesie. Bywało, że nocował  w samochodzie i nie miał pieniędzy na benzynę, by dojechać na plan filmowy. 

Kto 20 lat wcześniej mógł przypuszczać, że tak potoczy się jego życie? 

Po wielkim sukcesie filmu „Dług” był na samym szczycie. Bardzo dużo pracował, także w serialach. Jednak w jego życiu zaczęły pojawiać się problemy, które nasiliły się po rozwodzie z żoną, prawniczką Karoliną Wolską, z którą doczekał się dwóch synów: Teodora (13) i Leonarda (9). 

Był to już drugi rozwód Roberta, gdyż ponad 20 lat temu rozstał się już z aktorką Jolantą Fraszyńską (49), z którą ma dorosłą dziś córkę Nastazję (27). 

Gdy mieszkanie pozostawił matce swoich dzieci, a telefon z propozycjami zawodowymi przestał dzwonić, otarł się o bezdomność. Jakby problemów było mało, doszła sądowa batalia o częstsze kontakty z synami.

Zaraz po rozwodzie mógł się widywać z nimi jedynie dwa razy w roku. Kto  by się nie załamał? Ale Robert cały czas wierzył, że w końcu karta się odwróci. Walczył. I tak się stało!  

Pokonał życiowe trudności. Najpierw zagrał w kilku niemieckich i polskich produkcjach, dzięki czemu odzyskał płynność finansową. Rola w „Koronie królów” sprawiła, że dziś znów jest na ustach wszystkich. 

Czy to wielki powrót pana Roberta? Na pewno dobry moment, by mężczyzna po przejściach znów stał się  mężczyzną sukcesu!   


Dowiedz się więcej na temat: Gonera

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje