Przejdź na stronę główną Interia.pl

Gąsiewska zgłodniała przed północą i wysłała Zdrójkowskiego po jedzenie. Wtedy stało się najgorsze!

Podczas wakacji w Lizbonie Adam Zdrójkowski, aktor znany z serialu "rodzinka.pl", na gorącym uczynku złapał kieszonkowca, który chciał okraść starsze małżeństwo. 18-latek szybko uniemożliwił próbę kradzieży i na swoim Instagramie zaapelował do followersów, by pilnowali swoich portfeli.

Wakacyjne wyjazdy obfitują w różne sytuacje. Czasem jest się świadkiem mało przyjemnych zdarzeń i trzeba reagować natychmiast, bo za chwilę będzie już za późno. Podczas ostatniego pobytu w Lizbonie 18-letni aktor "rodzinki.pl" wykazał się nie lada czujnością.

Reklama

- Była taka sytuacja, że akurat moja Wiktoria [Gąsiewska - partnerka Zdrójkowskiego] zrobiła się głodna wieczorem, więc musiałem lecieć po jakieś jedzenie około 23.00 - opowiada agencji Newseria Lifestyle.

- Jak się później okazało, byłem świadkiem kradzieży, takiej bardzo perfidnej. Nie można tego było z niczym pomylić, bo sposób, w jaki ten człowiek, który kradł starszym państwu portfel i wszystkie rzeczy z torebki tej pani, był tak nieprzyjemny dla oka, że nie wiem, czy byłaby osoba, która po prostu by odeszła i nic z tym nie zrobiła.

Aktor mimo że zachował zimną krew i wykazał się dużą odwagą, nie czuje się bohaterem. Jego zdaniem każdy na jego miejscu zareagowałby tak samo.

- Bez przesady, bohaterem żadnym nie jestem. Bardziej mówiłem na swoim Instagramie o tym, żeby przestrzec osoby, bo moja Wiktoria też zawsze chodzi z rozpiętą torebką i po prostu widziałem na własne oczy, że to się dzieje, że to jest bardzo częste. Dosłownie parę dni później słyszałem, że również ukradli, to jest bardzo popularne w takich miastach turystycznych jak Lizbona, więc trzeba uważać, ale dreszczyk adrenaliny był podczas wyjazdu na pewno - śmieje się Zdrójkowski.

Przypomnijmy, że na początku września na Instagramie 18-latka pojawiła się relacja z awantury, w jaką Zdrójkowski wdał się z kierowcą taksówki. Aktor twierdził, że mężczyzna wyrzucił jego i Wiktorię Gąsiewską z samochodu po tym, jak poprosili, aby poczekał razem z nimi na jedzenie, które zamówili w jednym z fast foodów.

Zaznaczył też, że z góry zapłacili za kurs i omówili tę kwestię. Zdrójkowski przestrzegał przed nieuczciwym - jego zdaniem - kierowcą, upubliczniając jego wizerunek i podając numery rejestracyjne jego auta. Filmik oznaczył też nazwą korporacji, w której pracuje kierowca.

Dowiedz się więcej na temat: Adam Zdrójkowski

Reklama

Reklama

Reklama