Piotr Garlicki nie zamierza rezygnować z pracy
Piotr Garlicki był bardzo popularnym aktorem. Grał u Andrzeja Wajdy ("Smuga cienia"), Krzysztofa Zanussiego ("Spirala", "Za ścianą"), pojawiał się w takich produkcjach, jak np. serial "Królowa Bona". Mimo to w latach 80. wyjechał do USA, gdzie prowadził m.in. bardzo popularny program telewizyjny "Polish Sunday". Aktor wrócił do kraju pod koniec lat 90. Otrzymał angaż w Teatrze Współczesnym, a niedługo potem swoją najpopularniejszą rolę - Stefana Trettera w serialu "Na dobre i na złe". Obecnie Garlicki ma za sobą ponad pięćdziesiąt lat pracy artystycznej i mógłby już dawno zwolnić tempo i korzystać z życia. Jednak jak twierdzi, praca sprawia mu przyjemność.
"To codzienność pół-emeryta. Mam terminy związane z pracą, ale to ja je w dużej mierze wyznaczam, bo produkcja zawsze pyta o moje dyspozycje przed rozpoczęciem serii. Dużo podróżuję, głównie za granicę i głównie do ciepłych krajów. Wszystkie terminy wyjazdów zgłaszam jako zajęte - i nie ma z tym żadnego problemu. Poza tym zajmuje mnie zwykłe życie: dom, zakupy, spotkania z przyjaciółmi (...). Nie narzekam na brak atrakcji w moim życiu" - zapewnia aktor w rozmowie z magazynem "Świat i ludzie".
Garlicki zarabia dzięki "Na dobre i na złe"
Nie bez znaczenia są sprawy finansowe. Piotr Garlicki zrezygnował z pracy w teatrze, jednak serial pozwala mu na dorobienie do emerytury.
"Szczerze mówiąc, mój charakter nie pozwala mi na gnuśnienie. Sprawy finansowe też nie są bez znaczenia. Cieszę się ze swojej obecnej sytuacji - mam zapewnioną aktywność zawodową, a przy okazji możliwość zarobku" - wyjaśnia.
Poza tym Garlicki przyznał, że plan serialu "Na dobre i na złe" traktuje jak swój drugi dom. Mimo że obsada się zmienia, to cały czas panuje tu rodzinna atmosfera
"W tym serialu wszystko robi się serio - jest się w pracy, z pełnym zaangażowaniem, bez szukania wymówek czy łatwiejszych zajęć na boku. W innych produkcjach bywa różnie, tutaj jest tak jak lubię. To bardzo rzadkie i cenne" - zapewnia aktor.
Dla Garlickiego aktorstwo to hobby
Zapytany o to, jaka jest recepta na to, aby w wieku 80 lat tak dobrze wyglądać i mieć taką kondycję Garlicki odpowiedział:
"Słuchajcie. Nie przejmujcie się, tak jak ja się nie przejmuję. Nie warto się przejmować swoim wiekiem. Trzeba robić to, co się robi, to co się lubi. Ja robię to, co lubię i to jest najfajniejsze, kiedy się człowiek zajmuje hobby. Moim hobby jest aktorstwo i to mnie trzyma w formie, jak widzicie" - mówił w "Pytaniu na śniadanie".
Zobacz też:
Polski gwiazdor przed laty porzucił karierę i sprzedawał owoce morza
Gwiazdor "Na dobre i na złe" musiał wyjechać z Polski. Niewiarygodne, czym się zajmował
Syn Piotra Garlickiego to znany aktor. Niewielu wiedziało, że są rodziną








