Do kin wróci kultowa animacja
Zbigniew Zamachowski i Jerzy Stuhr stworzyli niezapomniany duet, dubbingując Shreka i Osła w kultowej już serii filmów animowanych. Kiedy producenci zapowiedzieli prace nad piątym już filmem o tej dwójce, polscy fani zaczęli zastanawiać się, kto wystąpi w roli osła, skoro Jerzy Stuhr nie tak dawno odszedł. Proponowano na to miejsce jego syna Macieja Stuhra.
Cała dyskusja nad dubbingiem do piątego filmu o Shreku kręciła się wokół zastąpienia Stuhra i nikt nie pomyślał o tym, że polscy producenci postanowią zmienić głosy obydwu głównych postaci.
Burza w sieci po tym, jak pokazano zwiastun. Gdzie jest Zamachowski?
Do sieci właśnie trafiła zapowiedź filmu "Shrek 5". Dopiero wtedy wyszło na jaw, że Shrek nie mówi głosem Zbigniewa Zamachowskiego. Również Maciej Stuhr nie został zatrudniony przy tworzeniu polskiej wersji filmu.
Pod zwiastunem wyłączono możliwość komentowania, jednak fani nie kryją rozczarowania i piszą w mediach społecznościowych:
"Co wy z nimi zrobiliście?";
"Więc… Nie przywróciliście animacji do starego stylu?";
"My chcemy starego Shreka, a nie to";
"Gdzie jest Zbigniew Zamachowski??";
"Nie da się tego słuchać".
Kto zastąpił Zbigniewa Zamachowskiego?
Na razie nie wiadomo, kto podkłada głosy obu postaci. Wielu widzów ma jednak nadzieję, że pojawiający się w zapowiedzi dubbing jest tylko tymczasowy i zostanie zmieniony, kiedy animacja trafi na kinowe ekrany.
Wy też chcielibyście ponownie usłyszeć Zbigniewa Zamachowskiego w roli Shreka?
Zobacz też:
Zamachowski po latach wyjawił ws. Stuhra. Tak podsumował dubbing w "Shreku"








