Ewa Kasprzyk zdradza szczegóły projektów. Na niektórych nie zostawia suchej nitki
Dopiero co wyszło na jaw, że Ewa Kasprzyk nie pojawi się w nowej części "Kogla-mogla" (aktorka nie potrafiła dojść do porozumienia z twórcami, którzy zmarginalizowali jej rolę), a teraz okazało się, że... nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło.
Ewa bowiem całkiem nieźle zarabia na innych rolach, np. w serii filmów "365 dni" - ekranizacjach opartych o powieści Blanki Lipińskiej.
Ewa Kasprzyk bez ogródek o serii "Kogel-Mogel"
Jeszcze niedawno Ewa Kasprzyk skarżyła się na sytuację związanej z "Koglem-moglem". Podkreślała, że sama zachęcała twórców do stworzenia kontynuacji. Niestety, nie skończyło się dla niej dobrze.
"Twórcy z części na część kastrowali mój udział, więc to nie jest to, że ja tylko wzięłam pieniądze, a już mi się nie chce grać, tylko po prostu nic dla mnie nie napisali, a nawet jak napisali i ja to zagrałam, to wycięli. Absolutnie czuję się wyoutowana z mojej roli. Zamiast mnie, wymyślono inny wątek" - mówiła w rozmowie z Show News.W najnowszym wywiadzie udzielonym Kubie Wojewódzkiemu i Piotrowi Kędzierskiemu Ewa znów nawiązała do "Kogel mogel 5", a następnie opowiedziała o "365 dniach". Kasprzyk wcieliła się w matkę Laury, głównej bohaterki. Zastąpiła w tej roli Grażynę Szapołowską.

Szapołowska do odejścia z "365 dni" zachęciła znanego aktora
Szapołowska zrezygnowała w mało przyjemnych okolicznościach. Aktorka po prostu nie była zadowolona z przyjęcia posady. Opowiedział o tym Tomasz Stockinger, jej ekranowy partner. On również odszedł z projektu."Okazało się, że Grażyna ma podobne zdanie, co ja. Oboje mieliśmy spore wątpliwości. No więc trochę każdy z osobna, a trochę razem uznaliśmy, że nie ma sensu kontynuować tej przygody" - wyjawił Plejadzie.
Czytaj więcej: Minęły lata, a tu takie wieści. Tomasz Stockinger wyznał, co zrobił z Grażyną Szapołowską

Ewa Kasprzyk szczerze o "365 dni". Największe zalety? Pieniądze i lokalizacja
A jak Ewa Kasprzyk podsumowała swoje doświadczenia? W rozmowie z Wojewódzkim i Kędzierskim zdradziła, dlaczego zdecydowała się na udział w projekcie o niezbyt pozytywnej opinii publicznej (choć rewelacyjnym wyniku pod względem wyświetleń)."Jak pierwszy raz prosili, to miałam mieć sceny na cmentarzu, to wtedy tam zagrała Grażyna Szapołowska, otwiera się w nowym oknie. Nie wzięłam tego. Później, kiedy miałam zastąpić Grażynę, gdzie grała tylko sekundę na ekranie, to pomyślałam: "no dobra, zobaczymy". To miała być rola rozbudowana. Nie musiałam się już rozbierać" - opowiadała.

Kasprzyk za rolę w "365 dniach" otrzymała "niezłą kasę"
W parze z zastąpieniem Szapołowskiej szło dobre wynagrodzenie."Tam poszła niezła kasa" - wyznała Ewa.
"Za wstyd?" - dopytał Kuba Wojewódzki.
"Za wstyd" - potwierdziła roześmiana Kasprzyk.
Następnie opowiedziała, że oprócz pieniędzy, zrobiła to także dla przygody. Szczególnie atrakcyjna wydawała jej się Sardynia, czyli miejsce, gdzie odbywały się zdjęcia:
"[...] Mówiłam: pojadę, zobaczę, poznam, jak to jest być w środku. Namówił mnie mój kolega".

Kasprzyk gwiazdą "Chłopów"
Ewa Kasprzyk dziś gra w kinie bardziej spójnym z jej wizerunkiem. Można zobaczyć ją m.in. w "Chłopach", gdzie wciela się w Marcjannę Pacześ."W moim odczuciu ten film jest uniwersalny, bo rzeczywiście jest on malowany, bo jest to kategoria animacji dla dorosłych [...] Z mojego punktu widzenia, tego, co ja przeżyłam w Toronto, jaki tam był zachwyt i owacja, to myślę, że ten film to jest prawdziwe dzieło sztuki" - wyjaśniła tym razem zadowolona ze swojej roli aktorka. Wywiadu udzieliła serwisowi Show News.
Czytaj też:
66-letnia Ewa Kasprzyk znów zaskakuje. Jej zdjęcia zaszokowały fanów
Kasprzyk jest związana z młodszym partnerem. Znowu zapytano ją o jedno








