Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Eva Minge spisała przed ślubem intercyzę

Ewa Minge (50 l.) w ostatnim wywiadzie podzieliła się zaskakującą informacją...

Projektantka wyznała, że wprawdzie ufa swemu poślubionemu w sierpniu mężowi i kocha go bez granic, lecz... przed ślubem spisała z nim intercyzę.

Reklama

"Jeżeli ludzie w dojrzałym wieku decydują się na małżeństwo, to powinni postępować dojrzale" - wyjaśnia na łamach "Twojego Imperium".

"Intercyza była dla nas oczywista i nie podlegała dyskusji. Dziwne byłoby, gdybyśmy jej nie spisali. Rozdzielenie finansów i miłości gwarantuje święty spokój, a moje doświadczenia pokazały, że bez tego z dnia na dzień można zostać bez dachu nad głową" - mówi Minge, nawiązując do dramatycznych wydarzeń sprzed lat.

Rozstając się z pierwszym mężem po trzynastu latach, projektantka straciła dom, w którym mieszkała z matką i dwoma synami. Stała się bezdomną. W zamian za rozwód mąż zażądał bowiem "wszystkiego", czyli całego imperium, które budowała przez lata.

"Przez chwilę nie miałam domu, ale dostałam od podopiecznej, której kupowałam węgiel, założyłam centralne ogrzewanie, dziecko leczyłam, testament. Zapisała mi swój domek z dziesięcioarową działką. Oczywiście nie przyjęłam go, ale podobno jest cały czas na mnie zapisany" - śmieje się Minge.

Projektantka wie, że w razie kolejnych problemów także nie zostanie sama. Ma bowiem wokół siebie rodzinę i wieloletnich przyjaciół, którzy zawsze jej pomogą. Zdaniem Minge Polacy powinni brać z niej przykład i żyć tak jak ona!

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje