Emil Stępień ma żal do Jana Englerta: „Nie powinien używać takich słów”

Oprac.: Aldona Łaszczka

Jan Englert i Doda fot. Instagram (instagram.com/dodaqueen)
Jan Englert i Doda fot. Instagram (instagram.com/dodaqueen)Instagram

Bolesna szczerość Jana Englerta

Moja rola tam jest żartem. Na początku nie wiedziałem, kto, co i jak, ale gdy przyszedłem na plan i zobaczyłem stado paparazzich, a pomiędzy nimi panią Dodę, to zrozumiałem już, dlaczego zostałem zaangażowany i dostałem dużą stawkę.
Uważam, że to są słowa, których nigdy nie powinien użyć. Był z tego bardzo zadowolony, jeśli byłaby kpina, to nie powinien przyjmować tej roli, więc pamiętam, co innego mi mówił, jak się spotkaliśmy na Chełmskiej. Skoro tę rolę brał i został za nią wynagrodzony, nie powinien używać takich słów deprecjonujących. Udział Jana Englerta w tym filmie, to wizytówka, jako dyrektora Teatru Narodowego, który zgodził się grać w tym filmie, przeczytawszy scenariusz, wystawia mu laurkę w postaci jakości tego scenariusza, ale nie nazwałbym kpiną tej roli.
Jan Englert
Jan EnglertPIOTR KAMIONKAEast News
Emil Stępień
Emil StępieńNiemiecAKPA
Gwiazdy filmu "Dziewczyny z Dubaju" na uroczystej premierze
Gwiazdy filmu "Dziewczyny z Dubaju" na uroczystej premierzeJarosław Antoniakmateriały prasowe
Kadr z "Dziewczyn z Dubaju"
Kadr z "Dziewczyn z Dubaju"materiały prasowe
Katarzyna Figura wyprosiła rolę w filmie „Dziewczyny z Dubaju”!pomponik.tv
pomponik.pl
Masz sugestie, uwagi albo widzisz błąd?