Emerytura Marka Piekarczyka - kwota nie powala
Niskie emerytury, otwiera się w nowym oknie artystów są głośno komentowanym tematem. Niektórzy uważają, że celebryci powinni zawczasu uważać na to, ile pieniędzy wydają, skoro wiedzą, że ich umowy nie sprzyjają odkładaniu składek - a inni chętnie dokładają się do zbiórek i przyznają, że warto korzystać z życia, gdy się ma pieniądze. Niezależnie od tego, do którego "obozu" się należy, jedno jest pewne - z kilku złotych trudno wyżyć, nawet jeśli dorobiło się w życiu wielkiej willi i fury samochodów...
Rekordzistą wśród minimalnych emerytur jest Marek Piekarczyk. Jego emerytura, otwiera się w nowym oknie jeszcze niedawno wynosiła 7,77 zł! Niewielkie świadczenie, otwiera się w nowym oknie spowodowane było wieloletnią pracą na umowach, które nie obejmują składek.
Czy coś się zmieniło po marcowej waloryzacji? O ile wzrosła emerytura muzyka? Czy teraz Marek może liczyć na godne pieniądze?
O ile wzrosła emerytura Piekarczyka? Waloryzacja pełną parą
Po marcowej waloryzacji emerytura Marka Piekarczyka wzrosła o zawrotne 1,13 złotych. Teraz jego emerytura wynosi 8,83 zł. Nic dziwnego, że pomimo skończenia 70 lat, artysta wciąż jest obecny na ekranach jako trener w "The Voice of Poland". Inaczej trudno byłoby łączyć końcem z końcem... albo chociaż zacząć miesiąc. W końcu przeżycie za taką kwotę nawet jednego dnia jest dla wielu zadaniem nierealnym.

Juror "The Voice of Poland" o kontynuacji kariery
Czy Marek dobrze czuje się z kontynuowaniem kariery? Jak najbardziej.
"Bozia mnie kocha i nie odbiera mi możliwości. Wprost przeciwnie, dostaję więcej. Jestem stary już dziadek i już nie mogę biegać. Kiedyś biegłem półtorej minuty na dworzec, teraz trzy" - mówił z uśmiechem na twarzy Marek Piekarczyk w rozmowie z "Party".
Również w tym samym wywiadzie Marek przyznał, że list, który wysłał mu ZUS, oprawił w ramkę.
"Nigdy nie będę na emeryturze, może dlatego, że nie płacę składek na fundusze emerytalne. Płacę natomiast składki do ZUS, otwiera się w nowym oknie. Niedawno dostałem zawiadomienie, że jeśli teraz przeszedłbym na emeryturę, to wypłacano by mi co miesiąc 7 złotych 77 groszy. Oprawiłem ten list w ramkę i powiesiłem na ścianie".

Katarzyna Skrzynecka ma radę - nie tylko dla celebrytów!
Czy da się zapobiec takiemu scenariuszowi? Co robić, by zawczasu otrzymać odpowiednią pomoc? Ciekawą poradą podzieliła się na swoim Instagramie aktorka - Katarzyna Skrzynecka.
"Myślę, że każdy z nas, póki jest jeszcze człowiekiem w miarę młodym, dużo i energicznie pracującym i aktywnym zawodowo, powinien myśleć o swojej przyszłości, starać się przyszłość swoją i swojej rodziny zabezpieczać, odkładając jakieś oszczędności na funduszach emerytalnych" - zachęcała.
"Jeżeli nasze państwowe zasoby nam tego nie zapewnią, to trzeba samemu o tym myśleć. Pewnie by się nie dało przeżyć za 35 złotych, więc dużo pracujemy, staramy się oszczędzać i nie ruszać tego zasobu, bo to dla nas i dla naszej rodziny na przyszłość" - dodała aktorka, nawiązując do 34 złotych i 87 groszy miesięcznie, kwoty, która została jej wyliczona w ramach świadczenia emerytalnego.
Czytaj też:
"The Voice of Poland": Lanberry nie mogła dłużej milczeć nt. zmian w show TVP. Odchodzi?
Koncert TVP będzie "na poważnie". Nie skorzystano z wizji Jacka Kurskiego. ZERO disco-polo!
Zygmunt Chajzer ma godziwą emeryturę i oszczędności. Mimo to boi się o przyszłość










