Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Edyta Górniak i Allan mają za sobą trudne spotkanie!

Edytę Górniak (44 l.) ta wizyta musiała sporo kosztować...

Edyta Górniak wiedziała, że pani Zofia bardzo czeka na jej przyjazd do Milanówka.

Reklama

Kilka miesięcy temu obiecała jej, że odwiedzi ją razem z synem Allanem (13). W piątek 18 sierpnia tuż przed wyjazdem do Sopotu na festiwal Top of the Top, Edyta dotrzymała tej obietnicy.

Cztery dni wcześniej Allan, ukochany prawnuk pani Zofii, obchodził imieniny.

Jedyny łącznik ze starym światem

Dla Edyty Górniak przyjazd do Milanówka zawsze wiąże się z silnymi emocjami. W położonym na obrzeżach miasta-ogrodu domu spędziła przecież kilka szczęśliwych lat życia z Dariuszem Krupą i ich synem.

Po ich rozwodzie dom został sprzedany. Dziś jedynym łącznikiem z tamtym światem jest pani Zofia – babcia byłego męża Edyty.

Od ostatniego spotkania pań stan zdrowia ponad osiemdziesięcioletniej kobiety znacznie się pogorszył.

Pani Zofia niemal nie wychodzi już z domu. Odwiedza ją siostra, ona też wyprowadza na spacer małego pieska, który jest jedynym towarzyszem życia staruszki.

Kilka miesięcy temu pani Zofia mówiła nam, że kocha Edytę jak własną wnuczkę i życzy jej jak najlepiej. Również Edyta Górniak traktuje panią Zofię jak babcię.

Z rodzicami byłego męża, podobnie jak z nim samym, ani ona, ani Allan nie chcą utrzymywać kontaktów (aktualnie Dariusz Krupa wciąż przebywa na wolności). 

Chłopak potwierdził to podczas spotkania z psychologiem sądowym na początku sierpnia.

Częstszych wizyt prawnuka pani Zofii brakuje najbardziej. Nie wiadomo, kiedy będzie kolejna okazja do spotkania. W najbliższym czasie Allan z mamą wracają do Los Angeles. 

Chłopak pójdzie tam do szkoły, zaś na Edytę czeka ukochany William, z którym, jak się wydaje, wiąże poważne plany na przyszłość.


***

Dowiedz się więcej na temat: Allan Krupa | Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje