Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Edyta Górniak: Bez szans na pojednanie z siostrą!

Diwa wciąż pamięta, jak czuła się w rodzinnym domu, gdy w jej i mamy życiu pojawił się ojczym, a potem siostra.

Reklama

Wiele razy opowiadała w wywiadach o tym, że czuła się tą gorszą z rodzeństwa. Ojczym faworyzował bowiem rodzoną córkę, a nie tę cygańską. 

"Póki Gosia była mała, nie miała jednak do niej pretensji, bo nie mogła jej winić za błędy rodziców" – zdradza informator.

Przez lata diwa traktowała ją jak rodzoną siostrę. Przynosiła jej kanapki i słodkości, gdy Gosia czekała na nią w garderobie w trakcie występów.

Z zagranicznych podróży przywoziła jej ubrania, a nawet oddawała swoje. Potem, gdy na świat przyszedł Allan, powierzała jej opiekę nad ukochanym synkiem.

Czas jednak mijał i między siostrami pojawiło się napięcie. Jak twierdzi informator tygodnika, jedną z pierwszych rys na ich relacjach był fakt, że diwa nie poprosiła siostry, by została chrzestną matką jej syna. Potem konflikt między nimi zaczął narastać. 

"Gosia nigdy nie stanęła w jej obronie, gdy dochodziło do sporów Edyty z matką i ojczymem. Nie próbowała być rozjemcą, a brała ich stronę" – tłumaczy osoba z jej otoczenia. 

Siostro, opamiętaj się!

Gdy Edyta zerwała kontakt z bliskimi, to Gosia stała się medialnym adwokatem rodziców i krytykiem diwy.

"To normalne, że w życiu są problemy. Siostro, opamiętaj się" – zaapelowała do Górniak w jednym z wywiadów.

To bardzo nie spodobało się Edycie. Dlatego, choć artystka wciąż pracuje nad naprawieniem relacji z mamą, nie czuje się na siłach, by wybaczyć również siostrze. Jeszcze nie teraz.


Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Edyta Górniak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »