O problemach Dominiki z produkcją tasiemca o Mostowiakach tabloidy rozpisują się od jakiegoś czasu.Wszystko miało mieć rzekomo związek z jej chorobą i zmianą wyglądu. "Z 20 dni zdjęciowych, kiedy grała Martę, nagle zaczęła pojawiać się na planie 1-3 dni w miesiącu, co natychmiast przełożyło się na jej zarobki" - donosiło "Na Żywo".Producenci serialu w końcu zabrali głos i zdementowali plotki o chęci pozbycia się Ostałowskiej z "M jak miłość".
Zobacz również:
"W odcinkach, które są w realizacji, Dominika Ostałowska jest obecna, a scenarzyści planują rozwinąć jej wątek w nowym sezonie” - uspokajała w "Show" Karolina Baranowska z produkcji serialu.Z całego zamieszania postanowiła najwyraźniej skorzystać konkurencja. Jak informuje "Fakt", aktorka jest ponoć kuszona przez producentów "Na Wspólnej"!
"Mogłaby tam liczyć na duży wątek. W 'M jak miłość' od dłuższego czasu jej rola jest bardzo okrojona, więc Dominika poważnie się zastanawia nad przyjęciem propozycji od TVN" - zdradza informator tabloidu.Ostałowska nie chciałaby jednak rezygnować z fuchy w serialu o Mostowiakach. Boi się jednak, że za pracę w konkurencyjnym serialu zostanie ukarana przez TVP!"Tam nie jest mile widziane, by aktor równocześnie grał w dwóch serialach. W Dwójce gra od lat i może jeszcze kiedyś jej bohaterka wróci do łask. A kto wie, czy w TVN zahaczyłaby się na stałe" - dodaje źródło brukowca.
Warto przypomnieć, że fuchę w "Na Wspólnej" dostał niedawno syn aktorki. Jego mama z pewnością byłaby spokojniejsza, gdyby pracowali na jednym planie.
Zobacz również:





***








