Przejdź na stronę główną Interia.pl

Doda oblała egzamin

Mimo świetnie zdanego egzaminu teoretycznego na prawo jazdy, przy pierwszym podejściu do egzaminu praktycznego Dorota Rabczewska (23 l.) podzieliła los większości początkujących kierowców.

"Jeśli niedawno mieliście egzamin na prawo jazdy i jadąc po mieście, po kilku minutach zostaliście przesadzeni na miejsce pasażera, to znak, że podzieliliście mój los" - pisze Doda na swojej stronie internetowej.

Reklama

"Nie będę się wykłócać czy słusznie czy niesłusznie. Wiem jedno - nienawidzę przegrywać i jestem teraz tak zmotywowana jak nigdy dotąd. I choćbym miała co tydzień podchodzić do egzaminu, to zdam go nawet za cenę zamiany szpilek na trampki."

Piosenkarka jak zwykle nie rozczarowała strojem - miała na sobie króciutkie dżinsowe spodenki, bluzkę na ramiączkach i buty na 12-centymetrowych obcasach, które jednak według "Super Expressu" zdjęła po wejściu do samochodu.

Być może właśnie z powodu braku ulubionego obuwia Doda kompletnie nie radziła sobie za kierownicą i już po kilku minutach instruktor kazał jej usiąść na miejscu pasażera.

Dorota zapowiada, że przy następnym podejściu zrezygnuje z kamer w samochodzie:

"Jest to duży dyskomfort psychiczny zarówno dla mnie, jak i dla egzaminatora. Kilka kamer dookoła głowy i mikrofon przy ustach w takiej sytuacji przekładają się na duży stres. Tutaj nie ma żartów!".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje