Reklama

Reklama

Reklama

Doda miała własną premierę filmu "Dziewczyny z Dubaju"! To zasługa jej fanów

Doda ma naprawdę szczęście do fanów! Zorganizowali specjalnie dla niej premierę filmu "Dziewczyny z Dubaju". Artystka nie kryła wzruszenia.

Film "Dziewczyny z Dubaju" już jest w kinach, a oficjalna premiera odbyła się zaledwie parę dni temu. Podczas wydarzenia wzięło udział wiele znanych osób, jednak zabrakło producentki kreatywnej, czyli Doroty Dody Rabczewskiej. Artystka z powodu afery z byłym mężem zdecydowała się nie pojawiać tego dnia. Jednak jej fani mieli nieco inne zdanie. Sami zorganizowali dla niej premierę w kinie.

Doda miała własną premierę filmu "Dziewczyny z Dubaju"

Doda wyjątkowym gestem fanów pochwaliła się na Instagramie, gdzie relacjonowała cały dzień. Okazuje się, że fani najpierw zabrali ją limuzynom do wynajętego kina, gdzie wyemitowano film "Dziewczyny z Dubaju".

Reklama

To jednak nie koniec wrażeń. W sali kinowej na artystkę czekał tort, szampan i kwiaty. Ponadto dostała fotografię z oficjalnej premiery filmu. To wtedy reżyserska Maria Sadowska i aktorzy pozowali na ściance ze zdjęciem Dody.

Doda nie kryła wzruszenia i radości. Podziękowała wszystkim za przybycie. W końcu, jak na razie film "Dziewczyny z Dubaju" cieszy się ogromną popularnością. 

Śmiało można powiedzieć, że Doda ma najlepszych fanów na świecie.

Zobacz też:

Doda o Sanah: "Wolę głosy z powerem!" [TYLKO U NAS]

Karolina Korwin-Piotrowska ostro o "Dziewczynach z Dubaju". Skandalu nie będzie?

Małgorzata Socha pokazała, jak bawią się jej dzieci. Wyrosły!


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Doda | Dziewczyny z Dubaju

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »