Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Demska-Olbrychska o wywiadzie Weroniki Rosati: Mam nadzieję, że poniesie konsekwencje swoich kłamstw

Krystyna Demska-Olbrychska (64 l.) skomentowała głośny wywiad Weroniki Rosati dla "Wysokich Obcasów".

Aktorka poskarżyła się w nim, że doznała przemocy ze strony ojca swojego dziecka - ortopedy Roberta Śmigielskiego. Mężczyzna miał także kontrolować jej karierę i wydatki. (CZYTAJ WIĘCEJ)

Reklama

W słowa Weroniki nie wierzy Krystyna Demska-Olbrychska, która już kilka miesięcy temu stanęła po stronie partnera Rosati, gdy ta opowiedziała w "Gali" o samotnym macierzyństwie. (CZYTAJ WIĘCEJ)

Teraz kolejny raz wychwala swojego przyjaciela jako doskonałego specjalistę, Weronikę oskarżając o kłamstwa. Jak pisze, temat "skandalicznego wywiadu" przewijał się podczas ostatnich jej urodzin...

"Joasia Sarapata, która w przeciwieństwie do większości osób zabierających głos w tej dyskusji, zna Weronikę i jej partnera, stwierdziła po prostu, że Weronika kłamie. Ja napisałam to do samej Weroniki na FB już trzy miesiące temu. Chyba będę miała z tego powodu sprawę w sądzie. Trudno. Trzeba ponosić konsekwencje własnych wypowiedzi. Mam więc nadzieję, że Weronika też poniesie konsekwencję swoich kłamstw. Popieram stwierdzenia Joasi Sarapaty" - pisze Demska-Olbrychska w swoim wpisie.

Dalej żona Daniela broni Roberta Śmigielskiego, którego - jak twierdzi - zna od 20 lat. Uważa, że ortopeda mówi prawdę, w przeciwieństwie do Weroniki Rosati.

"Uważnie przeczytałam oświadczenie Roberta Śmigielskiego i wierzę w każde jego słowo. Ale to nie jest tylko kwestia wiary. Wiem, że on mówi prawdę. Wiem, bo ich historia toczyła się na moich oczach, również czasem w moim domu. Wiem, bo od 20 lat znam tego mężczyznę. I przysięgam wszystkim biorącym udział w tej zażartej dyskusji, że nie przemawia przeze mnie troska o moje kolana. Są zdrowe!

A poza ty zapewniam szanownych dyskutantów, że Robert Śmigielski zajmie się w razie potrzeby z ogromną uwagą, profesjonalizmem i fachowością również kolanami wszystkich tych, którzy teraz odsądzają go od czci i wiary. Taki to lekarz. Taki to facet. Można mi zazdrościć takiego przyjaciela. Mnie i Danielowi. Ot co!" - czytamy.

***

Zobacz więcej materiałów:


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje