Reklama

Reklama

Reklama

Czartoryska uległa przyszłej teściowej

Miało być skromnie, a będzie wystawnie i z pompą. Anna Czartoryska (28 l.) w końcu odpuściła i pozwoliła, by ślub zorganizowała jej przyszła teściowa.

Czartoryska niemal od razu wkupiła się łaski rodziny swojego narzeczonego, Michała Niemczyckiego (31 l.). Rewelacyjny kontakt ma też z jego matką, Katarzyną Frank-Niemczycką.

Posiadanie szlachcianki w rodzinie jest dużą nobilitacją dla bajecznie bogatej familii biznesmenów, dlatego przyszła teściowa Ani nie kryła radości na wieść o tym, że para zamierza się pobrać.

Niestety, Czartoryska nie słynie z asertywności, a Frank-Niemczycka lubi mieć podobno wszystko pod kontrolą. Dlatego chociaż aktorka marzyła o skromnej rodzinnej uroczystości, musi pogodzić się z tym, że jej ślub będzie towarzyskim wydarzeniem sezonu.

Reklama

Jak donosi "Fakt", Frank-Niemczycka chce zaprosić na wesele ponad pół tysiąca osób. Mają być występy gwiazd, specjalna zastawa z inicjałami państwa młodych i butelki drogiego wina w prezencie dla gości.

Przebije Kwaśniewską?



pomponik.pl

Reklama

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »