Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Czartoryska i Niemczycki wyruszyli w podróż przedślubną

Przygotowania do ślubu Anny Czartoryskiej i Michała Niemczyckiego, który ma się odbyć 8 czerwca, idą pełną parą. Narzeczeni postanowili jednak wyjechać na kilkanaście dni z Polski i trochę odpocząć. W podróż udali się samochodem.

Aktorce zależało, by swoje 29. urodziny, przypadające 8 stycznia, spędzić razem z narzeczonym w miejscach swojego dzieciństwa. Pierwszym przystankiem jest Holandia, gdzie Ania mieszkała od 6. do 12. roku życia.

"To właśnie w tym kraju uczono nas tolerancji, dbania o własne otoczenie, o naturalne środowisko. To tam nauczyłam się ekologicznego podejścia do życia. Dużo jeździłam wtedy na rowerze, co uwielbiam robić do dziś. Wtedy też nauczyłam się języka angielskiego i holenderskiego" - opowiada.

Sześć cudownych lat w Holandii Czartoryska spędziła dzięki swojemu tacie, a właściwie dzięki jego służbowym obowiązkom. Wówczas książę Stanisław Jan Andrzej Czartoryski (74) herbu Pogoń Litewska, będąc polskim dyplomatą, pełnił funkcję radcy ministra w polskiej ambasadzie.

Reklama

Mama aktorki, Ewa Komorowska, w przeszłości śpiewaczka i tancerka Zespołu Pieśni i Tańca Mazowsze, przez cały ten czas bardzo dbała o zachowanie w ich domu polskich tradycji. Troszczyła się o to, aby mała Ania i jej brat nie zapomnieli ojczystego języka, posyłając cztery razy w tygodniu na lekcje języka polskiego.

W ich domu zawsze było dużo polskich książek i prasy, do czytania których rodzice zawsze ich zachęcali. Po Holandii narzeczeni promem przedostaną się do Norwegii, w której tata Anny również pełnił dyplomatyczną służbę - przez pięć lat był ambasadorem Rzeczpospolitej Polskiej.

Zimną i surową norweską krainę aktorka wspomina jednak bardzo ciepło. "W Norwegii razem z bratem uprawialiśmy dużo sportów, jeździliśmy na nartach i na łyżwach. Tam od zabytków historycznych, których nie ma aż tak wiele, ważniejsze są pomniki przyrody" - opowiada. Swemu ukochanemu pragnie oczywiście pokazać słynące z urody fiordy, które stały się wizytówką tego kraju. Ma też zamiar zorganizować wyprawę na lodowiec.

Z Norwegii ich droga prowadzi już do Polski, gdzie czeka na nich huk zajęć związanych ze ślubem. Bo wiadomo, że będzie to jedno z najważniejszych towarzyskich wydarzeń roku...

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »