Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Była Koterskiego w reklamie!

Beata Sadurska, piękna i wysportowana absolwentka AWF-u, bywalczyni programu Bar, do niedawna ukochana Miśka Koterskiego okazała się dobrą reklamą dla Polski - w hiszpańskiej Saragossie.

Jako polska Syrenka Sadurska przez trzy miesiące kusiła gości polskiego pawilonu na wystawie EXPO 2008. Gorący Hiszpanie wciąż o niej śnią, chcą przyjeżdżać do kraju nad Wisłą.

Reklama

Długonoga dziewczyna, czasem o srebrnym ogonie, tańczyła na szczycie wieżowca, umykała konno, nurkowała w Bałtyku i zdobywała Tatry. Skusiła hiszpańskiego żeglarza, a on podążał za tajemniczą długowłosą...

Beata Sadurska zagrała w filmie promującym uroki Polski Syrenkę, kobiecy symbol naszego kraju. Film towarzyszył polskiej prezentacji podczas EXPO 2008 w Saragossie, po raz pierwszy w historii wystawy (pierwsza w Londynie w 1851) polski pawilon został nagrodzony (III miejsce) a 400 tys. widzów obejrzało film.

Beata Sadurska, producentka i celebrytka, debiutowała jako aktorka i sprawdziła się w tej roli.

"Moim partnerem był pół Tunezyjczyk, pół Włoch. Josef jest tancerzem, mieszka w Polsce od paru lat" - mówi Beata Sadurska.

Historia filmowej pogoni za piękną Polką powtarza się w jego życiu: Josef przyjechał tutaj za Polką, pobrali się. Ma doświadczenie sceniczne, tańczył w produkcjach Józefowicza. Josef i Beata przeszli wymagający casting, bo poza aparycją trzeba było się wykazać sprawnością fizyczną.

"Na pewno pomógł mi fakt, że ukończyłam AWF" - dodaje Sadurska. Pojawiała się na desce windsurfingowej, na motorze wodnym skeedoo, skakała do wody, nurkowała, jeździła konno, by na końcu wspiąć się na jeden z trudniejszych tatrzańskich szczytów, Mnicha.

Para pojawia się w najpiękniejszych miejscach Polski. Beata-Syrena kusiła, Misiek Koterski od czasu do czasu pojawiał się na planie, ale nie był inspiracją dla Beaty...

Jako Syrena zwiedziła najpiękniejsze zakątki Polski, sporo zdjęć powstało z lotu ptaka, były i podwodne.

Projekcja filmu wymaga również trzech ekranów.

"Pojawiałam się na skale, przemykałam pod wodą. Ubierałam minispódniczkę, kostium bikini, dżinsy. Mój filmowy ogon domontowano" - uśmiecha się Sadurska.

Niełatwo było przy kręceniu finałowej sceny filmu na szczycie Mnicha w Tatrach.

"Nie przypuszczałam, że wspinaczka będzie tak trudna. Najpierw było dość łatwo, ze spadkiem temperatury moja radość opadała. Biedny Josef nie miał najlepszego obuwia, przemoczył buty, ratował się jak mógł, podarł koszulkę i owijał stopy, szedł prawie boso. Ponarzekał, ale nie żałował kiedy dotarł na szczyt. Widok go zachwycił" - wspomina odtwórczyni Syrenki.

Na szczycie wielkości "stołu do brydża" Beata skamieniała z przerażenia i nie była się w stanie ruszyć, za to Josef wpadł w euforię, zapomniał o obolałych stopach.

"Josef wtedy mnie podtrzymywał na duchu. To była wspaniała przygoda" - podsumowuje filmowa debiutantka. A w Księdze Gości EXPO 2008 znaleźć można wpisy, jak choćby ten:

"Zakochałem się w tobie Polsko, chcę cię odwiedzić - Eduardo".

Film będzie prezentowany na specjalnych pokazach już pod koniec października, trwa 12 minut. Scenariusz - Tomasz Łysiak, reżyseria - Andrzej Kałuszko, animacja - Tomasz Bagiński, kamera - Andrzej J. Jaroszewicz.

MWMedia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje