Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Brat Filipa zyskał przydomek "wyklętego księcia". U niego skandal goni skandal

Wawrzyniec długo szukał swojego miejsca w życiu. Ciągnie się za nim kilka sensacyjnych afer. Przyjaciel księcia, Kaddafi, wyłudził od niego 50 mln euro. A to tylko jeden ze skandali! Już niejednokrotnie brat księcia Filipa narobił niemałego wstydu rodzinie i zyskał przydomek "wyklętego księcia".

Takich jak on w rodzinach królewskich fani monarchii i dziennikarze nazywają nieco uszczypliwie mianem "zapasowych". Młodsi synowie (lub w dobie równouprawnienia - córki) królów są za daleko w kolejce, by liczyć na tron, a zbyt blisko, by prowadzić normalne życie. 

Reklama

Takim "zapasowym" jest brytyjski książę Andrzej, który nie może się uwolnić od afery obyczajowej, ale także 55-letni Wawrzyniec, najmłodszy syn byłego króla Belgii Alberta II i Paoli, brat króla Belgii Filipa I. 

We wrześniu obaj dżentelmeni mogli sobie uścisnąć ręce. Wawrzyniec zaprosił Andrzeja do Brugii z okazji 75. rocznicy wyzwolenia. Poza wspomnieniami o roli brytyjskich żołnierzy w 1944 r., mogli się także wymienić opiniami na temat metod na przetrwanie medialnych burz...

Wawrzyniec, tak jak Andrzej, przeżył ich wiele. Rozpoczął jako trzeci w kolejce do tronu, ale teraz, po przyznaniu praw kobietom, spadł na dziesiąte miejsce. To musiał być zawód! 

"Zapasowi" nie bardzo wiedzą, jaki jest cel ich życia. Nie są tak ważni, by przyciągać uwagę mediów, a przecinanie wstęg na drugorzędnych imprezach robi się nudne. Potrzebują więc adrenaliny. 

Kochanką Wawrzyńca była piosenkarka Wendy van Wanten (ponoć jej syn Clement to dziecko księcia). Wawrzyniec był też oskarżany przez niektórych (bez dowodów) o udział w aferze z dziecięcą prostytucją (seryjny morderca Marc Dutroux dostał dożywocie). 

W 2014 r. książę targnął się ponoć na własne życie, choć oficjalna wersja brzmiała: zapalenie płuc... 

Od 2003 r. pocieszeniem dla Wawrzyńca jest rodzina, żona Klara (Angielka) i troje dzieci - Ludwika, Emeryk i Mikołaj. A także rozmowy z ośmiornicami i motylami, w których lubuje się książę. 

Jako młodzieniec kochał szybkie auta, którymi odjeżdżał z piskiem opon sprzed pałacu. W lipcu tego roku pozwolił sobie na rozmowę przez telefon komórkowy w chwili, gdy orkiestra grała belgijski hymn narodowy! Okazja była nie byle jaka, bo książę obserwował paradę z okazji 188. rocznicy niepodległości. Małżonka skarciła go wzrokiem (podobnie jak brat Filip!), a w chwilę później publicznie upomniała. 

W oczach belgijskich mediów książę utwierdził tylko reputację "wyklętego księcia" (prince maudit), jak nazywają go złośliwcy.  

Czytaj dalej na następnej stronie.

Życie na Gorąco - Dworskie Życie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: książę wawrzyniec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »