Steczkowska i Skolim nagrali razem kawałek. Zrobiła się afera na długo przed premierą
Skolim regularnie tworzy duety z różnymi gwiazdami. W ostatnich miesiącach byli to m.in. Cleo, Blanka Stajkow czy Zenon Martyniuk. Żaden nie wywołał chyba jednak tak dużego zainteresowania, jak ten z Justyną Steczkowską.
Wokaliści zapowiadali wspólny kawałek na długo przed premierą, bo już na początku roku. A kiedy ukazał się on w połowie maja, w sieci aż zawrzało.
Efekt chyba nie przypadł do gustu fanom, bo na samym YouTubie teledysk odtworzono do dzisiaj tylko niespełna 10 mln razy, co jak na standardy Skolimowskiego jest dość słabym wynikiem.
Większość odbiorców nie była zachwycona takim połączeniem dwóch światów, a może przede wszystkim niezadowalającym efektem finalnym. Wielu nie mogło także zrozumieć, po co kobiecie taki - jak sama to zresztą nazwała - "mezalians muzyczny".
Teraz głos w sprawie zabrali natomiast bracia Golec. Oto co mieli do powiedzenia.
Bracia Golec bez ogródek o duecie Steczkowska-Skolim. Zwrócili się do niej wprost: "Justynka..."
Wydaje się, że branża również dość chłodno przyjęła duet Steczkowska-Skolim. Chociażby Doda powiedziała wprost, że ich kawałek jej się nie podoba. Golcowie byli natomiast o wiele łagodniejsi w swojej ocenie.
"Każdy śpiewa po swojemu, każdy robi po swojemu. Jak ktoś ma taki pomysł, to (...) czemu nie? (...) Każdy ma swoich odbiorców. (...) Jeden kocha barok i mówi, że tylko ta jest muzyka świetna, a na przykład reszta be. (...) Jeden mówi jazz, inny funk, hip hop. Jak to się mówi, świat jest otwarty (...)" - skomentowali dość dyplomatycznie w rozmowie z "Super Expressem".
Na koniec nawet zwrócili się bezpośrednio do cenionej wokalistki.
"Justynka, dlaczego nie, skoro był taki pomysł, to proszę bardzo" - skwitowali.
Ale "Justynka" już najwyraźniej dawno zamknęła ten rozdział...

Najpierw pochwały, a później chłód. Tak Steczkowska skwitowała duet ze Skolimem
Przed premierą i w jej okolicach 54-latka pozytywnie wypowiadała się o współpracy z młodszym gwiazdorem. Przyznawała, że była zaskoczona tym, jaki jest w rzeczywistości. Widać było, że duet świetnie się dogaduje.
"Bardzo fajnie nam się siedziało w studiu. Dużo się śmialiśmy z chłopakami, naprawdę więcej tam było śmiechu niż pracy. Świetnie się bawiliśmy" - zapewniała w rozmowie z Party.
Przed miesiącem jej nastawienie uległo jednak wyraźnej zmianie. O ile Skolimowski, zapytany o ewentualną dalszą współpracę ze Steczkowską, odpowiedział enigmatycznie "Zobaczymy", o tyle ona nie miała żadnych wątpliwości.
"No nie. Dlatego, że ja już poszłam dalej, to był mój mezalians muzyczny, takie było założenie" - powiedziała "Super Expressowi".
Zobacz też:
Agata Steczkowska dosadnie o karierze Justyny. Aż powiało chłodem. "Nie wzięła się znikąd"
Niespodziewany zwrot ws. Skolima. Ma już tego serdecznie dość. Ogłosił koniec
Żona Golca osobiście potwierdziła doniesienia. To koniec








