Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Bosacka alarmuje! Chodzi o trujące paragony fiskalne!

Katarzyna Bosacka (44 l.) dokonała szokującego odkrycia...

Z danych Polskiej Izby Opakowań wynika, że niemal 40 proc. produktów spożywczych pakowanych jest w opakowania z tworzyw sztucznych. 

Reklama

Producenci chętnie wykorzystują plastik, natomiast konsumenci nie zawsze są świadomi, że jest to tworzywo niebezpieczne dla zdrowia. 

Okazuje się jednak, że nawet samo robienie zakupów może mieć szkodliwy wpływ na nasz organizm. Wszystko za sprawą substancji, która znajduje się w paragonach fiskalnych!

"W świecie naukowym mówi się bardzo dużo o plastiku i absolutnie wiodącym ośrodkiem na świecie badającym plastik jest Politechnika Gdańska. To oni właśnie odkryli, że chociażby plastik zawarty w paragonach, czyli bisfenol de facto, jeden z plastyfikatorów, ma wpływ na nasze zdrowie. On przenika przez skórę w 46 proc." – mówi agencji Newseria Lifestyle Katarzyna Bosacka.

Dziennikarka bierze pod lupę między innymi jeden z rodzajów plastiku – bisfenol A, zwany w skrócie BPA. Jest to związek, który występuje w produktach codziennego użytku, na przykład w butelkach po napojach, opakowaniach do żywności, sztućcach, talerzykach, słomkach, kubkach i zabawkach dla dzieci. Dodaje się go do tworzyw, by uzyskać konkretne właściwości – twardość i wytrzymałość.

Naukowcy odkryli jednak, że bisfenol ujawnia się z plastiku głównie pod wpływem zimna i ciepła, a następnie przedostaje się do naszego organizmu.

"Jak pomyślimy, że w domu jemy z plastikowego pudełka, pakujemy sobie do niego jedzenie do pracy, pijemy z plastikowego kubka, wodę wozimy w samochodzie, gdzie jest ciepło i jest plastikowa butelka, gdzie jest ta woda trochę ciepła, a tam, gdzie plastik się nagrzewa jest jeszcze gorzej. Idziemy do sklepu, a tam jest ogórek zafoliowany, pomidor w plastiku, wszystko jest w plastiku w tej chwili. I im więcej tego plastiku w naszym życiu, tym większy wpływ plastyfikatorów, czyli bisfenoli i ftalanów na nasz układ hormonalny" – alarmuje.

BPA przyczynia się do wzrostu zachorowalności na raka, bezpłodności, przyspieszonego dojrzewania płciowego i innych poważnych zaburzeń hormonalnych, zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na chorobę Alzheimera, astmę czy depresję. Bisfenol A w działaniu przypomina ludzkie estrogeny, a po dostaniu się do komórek zachowuje się tak, jak naturalne hormony, zaburzając pracę całego organizmu.

"Stąd mamy problemy z płodnością, z tarczycą, z cukrzycą, z otyłością, z insulinoopornością. Bo jeśli hormony nam dobrze nie działają, to my też nie czujemy się zdrowo" – dodaje.


Dowiedz się więcej na temat: Bosacka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje