Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Będą walczyć w FAME MMA?! Marta Linkiewicz uderza w Gloriankę

Po przeczytaniu artykułu na jednym z portali plotkarskich Marta Linkiewicz AKA 'Linki Master' rozprawia się z przeszłością. „Jedyną toksyczną osobą w naszej relacji byłaś Ty!” – rzuca w stronę byłej koleżanki i zdradza nieco kulisów ich znajomości…

Marta Linkiewicz i Karolina 'Glorianka' Cichocka niegdyś stanowiły zgrany duet imprezowy. Influencerki zbudowały swoją popularność na zamiłowaniu do alkoholu, narkotyków i rozwiązłego trybu życia.

Internetowe celebrytki nie miały oporów, aby dzielić się ze swoimi obserwatorami relacjami z mocno zakrapianych „melanży”, a ich „patoinfluencerskie” przygody pełne były wulgarnego słownictwa, mało wybrednych wypowiedzi i skandali.

Jednak w pewnym momencie drogi Linki Master i Glorianki rozeszły się na dobre. Kres ich przyjaźni wyznaczył incydent, podczas którego upojona alkoholem Cichocka rzekomo ukradła Marcie futro.

Reklama

Jeszcze przez jakiś czas obie influencerki dawały upust swojemu zamiłowaniu do imprez, bawiąc się w klubach w całej Polsce - osobno. 

Potem Marta postanowiła zamienić swoje życie, powoli wdrażając zdrową dietę i ćwiczenia, aby na końcu niemal całkowicie zrezygnować z używek. 

Gloria natomiast, kontynuowała autodestrukcyjne hobby, aż w końcu podjęła decyzję o pójściu na terapię i porzuceniu dotychczasowego stylu życia.

Żadna z nich nie zrezygnowała w tym czasie z prowadzenia swoich social mediów – Linkiewicz publikowała efekty swoich treningów, a Cichocka dzieliła się z fanami wnioskami z pobytu w „Monarze”.

Kilka miesięcy po opuszczeniu ośrodka Glorianka postanowiła w końcu wypowiedzieć się na temat byłej przyjaciółki. 

Przy okazji opisywania kolejnych etapów terapii w placówce dla osób uzależnionych influencerka przyznała, że jednym z jej zadań było napisanie listu do Marty. 

Krok ten miał pomóc Cichockiej rozliczyć się z przeszłością i odzyskać równowagę psychiczną.

„Jedną z moich prac na terapii był list do Marty. To było tyle lat toksycznej relacji, bo obie tylko i wyłącznie imprezowałyśmy. Stwierdziłam, że jeśli chcę iść dalej, to muszę mieć to za sobą” – wyznała swoim obserwatorom kilka tygodni temu na Instastories.

Szczerością ‘Glorianki’ natychmiast zainteresowały się media. Wygląda jednak na to, że słowa byłej koleżanki dotarły do Linkiewicz dopiero teraz.

Na Instastories Linki Master 4 stycznia pojawiła się relacja w trakcie, której Marta postanowiła ustosunkować się do wypowiedzi nieco mniej rozpoznawalnej Cichockiej.

"Nie poruszałam tego tematu bardzo długo, ale po prostu nie życzę sobie, żebyś Gloria używała mojego imienia i nazwiska na swoim Instastory. To, co mówisz, to po prostu oszczerstwa i odwracanie kota ogonem. Jedyną toksyczną osobą w naszej relacji zawsze byłaś Ty, ponieważ pamiętam do dzisiaj Twoje grymasy, gdy miałaś problem z tym, że zaczęłam ćwiczyć i przestałam imprezować z Tobą – mówiła, przeglądając Pudelka wściekła Marta.

Na razie 'Gloria' nie skomentowała zaczepek byłej koleżanki od kieliszka.

Czyżby dziewczęta przygotowywały grunt pod walkę w FAME MMA?

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »