Gwiazda Bajmu i jej mąż od kilku miesięcy są jednym z głównych tematów prasy bulwarowej.Wszystko oczywiście z powodu kryzysu w ich małżeństwie i planowanego rozwodu. Niedawno paparazzi przyłapali Andrzeja Pietrasa z nową przyjaciółką. Beata z kolei wyznała w radiu, że też jest zakochana i "jest fajnie". Oboje jednak milczą na ten temat, choć media wciąż próbują wydobyć od nich jakąś informację.

Ostatnio Andrzej oznajmił, że był zszokowany decyzją Beaty o rozwodzie. "Decyzja Beaty o rozwodzie spadła na mnie jak grom z jasnego nieba. W końcu nasze małżeństwo trwało 38 lat. Szkoda słów" - pożalił się w "Na Żywo" Pietras. Musiało to już być jakiś czas temu, skoro zdążył sobie znaleźć pocieszycielkę. Podobnych zdjęć Beaty i jej wybranka wciąż jednak próżno szukać. I wiele wskazuje na to, że szybko się to nie zmieni, bo Kozidrak zamierza go skrzętnie ukrywać!W rozmowie z "Twoim Imperium" uchyliła jednak rąbka tajemnicy. Prawdopodobnie to właśnie nowy ukochany kupił jej i to już rok temu luksusowy jacht!

Twoje Imperium: Jeszcze nie było pierwszej rozprawy rozwodowej, a już wyznała Pani, że jest zakochana. Kim jest ten szczęśliwiec?
Beata Kozidrka: Nie powiem!
TI: Może jednak? Podobno to ktoś spoza branży muzycznej.
BK: Nie powiem, dajcie mi spokój.
TI: Rok temu powiedziała nam Pani, że dostała w prezencie jacht. Wtedy było dla nas oczywiste, że to dar od męża. A może to jednak nowy ukochany miał taki gest?
BK: Ani słowa więcej! Nie zrobię mu tego. Wystarczy, że ja jestem sławna, on nie musi. Najważniejsze, że jestem zakochana. Czy to widać?
TI: Jasne! Pani wręcz promienieje.
BK: I tego samego życzę wszystkim. Jest mi tak wspaniale, że mogę i mam wielką ochotę na to, by tworzyć, dzielić się tym szczęściem z moimi fanami.
Zobacz również:











