Przejdź na stronę główną Interia.pl

Asia Argento zalewa się łzami podczas pierwszego wywiadu po śmierci Anthony’ego Bourdaina

Asia Argento (43 l.) to amerykańska aktorka, o której zrobiło się głośno, gdy jako pierwsza oskarżyła producenta filmowego Harveya Weinsteina (66 l.) o molestowanie seksualne. W czerwcu przeżyła tragedię, gdy jej partner Athony Bourdain (†61 l.) popełnił samobójstwo. Dopiero teraz gwiazda zdecydowała się o tym opowiedzieć.

To była dla aktorki prawdziwa trauma. Najpierw wyjawiła prawdę o molestowaniu seksualnym przez amerykańskiego producenta filmowego, co skupiło na niej uwagę całego show-biznesu, a potem śmierć ukochanego.

Reklama

W czerwcu 2018 roku amerykański kucharz, z którym była związana od dłuższego czasu, popełnił samobójstwo, wieszając się na pasku od szlafroka w pokoju hotelowym. Argento była załamana śmiercią ukochanego. Powodem jego decyzji o samobójstwie, mogła być depresja, na którą cierpiał od lat.

Żeby tego było mało, Asia ostatnio została oskarżona o... molestowanie seksualne, którego miała się dopuścić w 2013 roku na młodym aktorze Jimmy’m Bennett’a. Na początku aktorka broniła się i wszystkiemu zaprzeczyła, lecz gdy Jimmy ujawnił zdjęcia zrobione tuż po ich stosunku seksualnym, było jasne, że Asia kłamała.

To zbyt wiele, jak na tak krótki przedział czasu. Argento wyraźnie nie radzi sobie z obecną sytuacją i podczas ostatnio udzielanego wywiadu, nie potrafiła powstrzymać emocji. Zapytana przez DailyMailTV o smierć Anthony’ego, odpowiedziała szlochając w chusteczkę:

"Teraz ta złość trzyma mnie przy życiu. Inaczej ta desperacja wydawałaby się nie mieć końca. Byłam wściekła, że mnie zostawił. Wściekła, że porzucił moje dzieci. To uczucie zastąpiła bezradność". 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Anthony Bourdain

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje