Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Antonina Turnau-Kondrat i Marek Kondrat świętują. Jest powód do radości!

Choć niewiele osób dawało im szansę, Antonina Turnau-Kondrat (29 l.) i Marek Kondrat (67 l.) są szczęśliwi razem. Niedawno obchodzili drugą rocznicę ślubu. Teraz mają kolejny powód do radości.

Na rynku ukazała się właśnie kolejna płyta taty Antoniny, Grzegorza Turnaua (50 l.). Okazuje się, że małżonkowie mieli wkład w jej promocję.

Reklama

Tosia wyreżyserowała bowiem teledysk do piosenki "Koszula", a Marek doradzał w kwestiach reżyserskich.

"Ona jest polonistką z wykształcenia i chętnie słucha rad męża, gdy dotyczą kwestii filmowych czy reżyserskich" - zdradza "Rewii" znajoma małżonków.

Ze współpracy zadowolony jest także Grzegorz Turnau, który świetnie dogaduje się ze starszym o 17 lat zięciem. Panowie sami potrafią z tego żartować.

"Fajnie mówić do niego: tato" - opowiadał Marek Kondrat w telewizyjnym wywiadzie. Dogadywali się zresztą świetnie, zanim jeszcze Antonina poślubiła aktora.

"Tosia zawsze była bardzo dojrzała, bo wychowywała się głównie wśród dorosłych. Z Markiem może rozmawiać na wszystkie tematy, od literatury przez teatr po wino. A Grzegorz cieszy się, że jego jedynaczka znalazła pokrewną duszę. Dziś akceptuje fakt, że córka nie planuje dzieci, a on, przynajmniej na razie, nie będzie dziadkiem" - zdradza znajoma państwa Kondratów.

Obaj panowie także w kwestiach zawodowych dobrze się rozumieją i już od kilku lat ze sobą współpracują. W 2009 roku Turnau kupił 17-hektarową winnicę w zachodniopomorskim. Gdy tylko zaczął produkować wina z własnych szczepów, Marek Kondrat zaproponował mu, że będzie je sprzedawał w swoim sklepie. Chętnych nie brakuje.

Niedawno aktor na prośbę żony zaproponował teściowi, by razem z nimi pojechał do zaprzyjaźnionej winnicy we włoskiej Toskanii, która jest ulubionym miejscem wypoczynku państwa Kondratów.

"Cała trójka świetnie się bawiła. Było wino i śpiew Grzegorza, który nie dał się prosić. Włoscy gospodarze byli pod wrażeniem, że Polacy tak cudownie potrafią się bawić. Jeszcze bardziej się zdziwili, gdy Marek opowiedział im, że teść jest słynnym piosenkarzem" - słyszymy.

***

Zobacz więcej:

Dowiedz się więcej na temat: Marek Kondrat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje