Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anna Przybylska: Kolejne wstrząsające wyznanie jej mamy!

Widocznie wydana niedawno biografia o Ani Przybylskiej (+35 l.) to za mało. Pani Krystyna Przybylska ujawnia kolejne fakty dotyczące życia i śmierci jej córki.

Gdy gwiazda zmarła w swoim domu 5 października 2014 roku, niemalże cały artystyczny światek w Polsce pogrążył się w rozpaczy. Ankę żegnały tłumy ludzi na ulicach Gdyni.

Reklama

Teraz, po 3 latach od jej śmierci została opublikowana biografia, w której jej fani mogą znaleźć wiele dotąd nieznanych szczegółów z jej życia, a także poruszający opis ostatnich dni jej walki z rakiem trzustki.

Artystka za życia bardzo chroniła swoją prywatność. Wytoczyła wojnę fotografom, którzy mimo jej usilnych próśb nie odpuszczali jej i jej dzieci ani na krok.

Teraz rodzina zmarłej postanowiła opowiedzieć całą historię od początku, by już nikt nie miał najmniejszej wątpliwości, jak to było naprawdę.

Mogłoby się wydawać, że książka "Ania" wyczerpała już temat, ale mama Ani nadal dopowiada w udzielanych wywiadach coraz to nowe historie. Ostatnio zwierzyła się w rozmowie z gazetą "Wysokie Obcasy Extra", że nadal nie może wymazać z pamięci chwil tuż po śmierci Ani.

"Do teraz słyszę ten trzask zasuwanych zamków i zapinanych pasów po bokach. Jedno, co było humanitarne, akurat może w przypadku Ani, to że to był biały worek, nie czarny. I jak ją zabrali, dopiero zdałam sobie sprawę, że naprawdę już jej nie ma. Zostało tylko puste łóżko i suszarka do włosów wisząca z boku" - zdobyła się na szokujące słowa pani Krystyna.

Nie da się ukryć, że mimo upływu czasu, takie wyznania wywołują spore emocje w fanach Przybylskiej. Zwłaszcza teraz, gdy zbliża się kolejna rocznica jej śmierci. 

***

Dowiedz się więcej na temat: Ania Przybylska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje