Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Anna Cieślak już cierpi z powodu plotek o jej związku z Miszczakiem! Okrutne komentarze!

Informacja o rzekomym związku Anny Cieślak (39 l.) i Edwarda Miszczaka (65 l.) wywołała sensację. Aktorka nie planowała obnosić się ze swoim uczuciem do dyrektora TVN...

Rewelacje Pudelka o tym, że Anna Cieślak od jesieni minionego roku spotyka się ze starszym o 25 lat Edwardem Miszczakiem, były ogromnym zaskoczeniem. 

"Zakochali się w sobie na zabój" - obwieścił portal. 

W grudniu Miszczak podobno oficjalnie przedstawił swoją wybrankę szefostwu, bo w amerykańskiej korporacji przede wszystkim "ceni się przejrzystość". 

Teraz o tym związku wie już cała Polska. Para nie planowała jednak dzielić się swoim szczęściem. 

Jak dowiedział się Plotek, o jej zażyłości z dyrektorem programowym mało kto wiedział. Nawet dość bliscy znajomi orientowali się w jej życiu uczuciowym jedynie z grubsza. 

Cieślak ponoć obawiała się, że wszyscy zaczną na nią krzywo patrzeć i będą krzywdząco oceniać. 

Reklama

Niestety, jej najgorsze sny właśnie zaczęły się spełniać...

"Ania jest przerażona nagłym zainteresowaniem mediów. W ciągu 2 godzin odebrała kilkanaście telefonów. Nie tak to miało wyglądać" - donosi Plotek.

"Oboje traktują ten związek bardzo poważnie, więc bolą ich komentarze, które czytają dziś w sieci. Wiedzieli, że ich relacja wzbudzi zainteresowanie czy nawet kontrowersje, ale nie sądzili, że tak szybko wyjdzie to na jaw" - wyjawia z kolei informator Pudelka. 

Trzymamy kciuki, aby cała sytuacja szybko się uspokoiła. Miłość w końcu powinna zwyciężyć wszystko!  

***

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Anna Cieślak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »