Anna Adamus z "Barw szczęścia" nie ma kontaktu z matką: "To był jej wybór, żeby się ode mnie odciąć"
Anna Adamus to dziecięca gwiazda, która stawia coraz poważniejsze kroki nie tylko przed kamerą, ale też w modelingu. Córka zmarłego Ryszarda Adamusa, aktora, działacza piłkarskiego i producenta muzycznego, w maju najpierw przeżywała drugą rocznicę śmierci ukochanego taty, a kilka dni później - obchodziła swoje 18. urodziny.
Ania ostatnio otworzyła się na Instagramie na prywatne tematy dotyczące jej rodzinnych relacji. Choć od nagłej śmierci jej ojca minęło już sporo czasu, młoda gwiazda nadal bardzo za nim tęskni. Tegoroczny Dzień Dziecka był szczególnie trudny dla Ani, ponieważ, jak przyznała na Instagramie, od 2 miesięcy nie utrzymuje kontaktu z własną mamą.
Jak coś to mama mnie wszędzie poblokowała. To był jej wybór, żeby się ode mnie odciąć
Przypomnijmy, że dziewczyna ma za sobą traumatyczne przeżycie - to ona znalazła martwego ojca na rodzinnej działce. Gdy aktorka odrabiała lekcje on-line, jej ojciec odwiedzał sąsiadów i opiekował się stadem kóz. Ponieważ Ryszard długo nie wracał do domu, dziewczyna zaniepokoiła się. Niedługo później znalazła go nieprzytomnego w zagrodzie. 16-letnia wówczas Ania próbowała ratować ojca, ostatecznie Ryszard Adamus zmarł 15 maja 2020 roku.
Leżał na ziemi, zimny, z otwartymi oczami. Przeraziłam się i zadzwoniłam pod numer 112, tam usłyszałam, że mam reanimować tatę i robiłam to. Słyszałam, jak pękają mu żebra, i płakałam do słuchawki, w której słyszałam mamę




Zobacz też:
Nie żyje siostra gwiazdora "Barw szczęścia" Michała Rolnickiego. Miała tylko 39 lat
Trwa wojna, a Rosjanie urządzili konkurs Miss Krymu: "Jaka wiosna, taka królowa"
Pomagajmy Ukrainie - Ty też możesz pomóc!










