Reklama

Reklama

Reklama

Anita Sokołowska zmieni zdanie w sprawie ślubu?

Anita Sokołowska (43 l.) i jej ukochany są parą od dobrych kilku lat, doczekali się syna. Czy w końcu zdecydują się zalegalizować związek?

Anita Sokołowska woli trzymać swoje życie prywatne z dala od blasku fleszy i niemal nigdy nie pokazuje się na branżowych imprezach z ukochanym.

Tym razem jednak, z okazji 30-lecia miesięcznika "Pani" na czerwonym dywanie towarzyszył jej Bartosz Frąckowiak (38 l.). Uśmiechnięci, zakochani, chętnie pozowali do zdjęć. Pięknie razem wyglądali!

Z reżyserem teatralnym Anita Sokołowska związana jest od ponad 6 lat. W sierpniu 2013 roku powitali na świecie synka Antoniego.

Dobrze im się układa. I w domu i w pracy, bo aktorce zdarza się grać w reżyserowanych przez Bartosza sztukach. - Jest uczciwy i lojalny - mówi o ukochanym Anita.

Reklama

Dużo podróżują, bo to ich wspólna pasja. Są razem szczęśliwi. Ale o ślubie - cisza... Anita nie kryje, że suknia ślubna nie jest jej marzeniem i nie sakramentalne "tak" daje poczucie stabilizacji, a dobry związek.

- Rodzinę tworzą ludzie, nie kwit z urzędu - mówi.

Zapewne wie, co mówi, bo jeden rozwód ma już za sobą. W 2001 roku aktorka wyszła za kolegę po fachu Rafała Malinowskiego. Poznali się na studiach. -

To była piękna, młodzieńcza miłość - wspominała później. Ale wspólne życie to coś więcej. Ich małżeństwo przetrwało 8 lat.

Z Bartoszem wyraźnie się dobrali. Czy Anita kiedyś zmieni zdanie na temat ślubu? Czas pokaże. W grę wchodzi nawet kościelny, bo poprzedni zawarła tylko w urzędzie.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:


Życie na gorąco
Dowiedz się więcej na temat: Anita Sokołowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »