Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Aneta Piotrowska kiedyś była na ustach wszystkich! Nie do wiary, jak teraz wygląda!

Aneta Piotrowska przed laty była jedną z najpopularniejszych tancerek w "Tańcu z gwiazdami". Rozgłos przyniósł jej także romans z Rafałem Mroczkiem. Od paru lat trudno ją jednak uświadczyć w mediach. Co się z nią stało?

Przez "Taniec z gwiazdami" przewinęła się nie tylko masa celebrytów, ale i tancerzy. Dziś o wielu z nich mało kto pamięta. Zaskakujące są losy Anety Piotrowskiej, która miała spore szanse, by w show-biznesie zaistnieć na dłużej. 

W końcu udało jej się wyróżnić, a to dzięki rozkochaniu w sobie jednego z braci Mroczek. 

Bliźniacy w "M jak miłość" byli wówczas bardzo popularni. Rafał i Aneta poznali się w 3. edycji show, która odbyła się w 2006 roku. 

Szło im tak dobrze, że ostatecznie to oni wygrali Kryształową Kulę. Ich związek jednak nie przetrwał próby czasu.

Aneta początkowo próbowała utrzymać się w show-biznesi. Pomóc miała m.in. naga sesja dla magazynu dla panów. Nic z tego.

Dziś o Piotrowskiej prawie nikt nie pamięta. Co się z nią stało?

Okazuje się, że tancerka kilka lat temu wyjechała z Polski. Mieszkała m.in. w Dubaju. Jakiś czas temu wróciła jednak do kraju. 

Za zarobione pieniądze otworzyła w Gdańsku własne studio tańca i fitness. 

Reklama

"Pomysł zrodził się we mnie po urodzeniu córki, gdy walczyłam z kilogramami, ale przede wszystkim wiąże się z tęsknotą za tańcem i sceną" - wyznała w rozmowie z "Gazetą Wyborczą". 

32-latka nieźle się też zmieniła. Czyżby to słynna dieta dieta Sablewskiej zmieniająca rysy twarzy i powiększająca usta?

Jak wam się podoba?


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Aneta Piotrowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »