Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Alicja Bachleda-Curuś cała w nerwach. Zainwestowała w to ogromne pieniądze

Właśnie wyszło na jaw, co stało za decyzją Alicji Bachledy-Curuś (35 l.) o powrocie za ocean.

Chociaż serial "Pod powierzchnią" cieszy się coraz większym powodzeniem, a grający w nim aktorzy zbierają pochwały, wiele osób wciąż zastanawia się, jak z tym zadaniem poradziłaby sobie Alicja Bachleda-Curuś (35). To przecież ona miała zagrać główną bohaterkę, Martę...

- Niestety z przyczyn osobistych i rodzinnych nie będę mogła wziąć udziału w tej produkcji. Raz jeszcze dziękuję za zaufanie. Serce boli, ale sami wiecie, że życie pisze czasami różne scenariusze - tłumaczyła przed paroma miesiącami.

Rolę przyjęła Magdalena Boczarska (40 l.). Od razu pojawiły się też spekulacje i pytania o decyzję Alicji. Aktorka, która kilka lat temu wyjechała do Stanów Zjednoczonych, by zrobić karierę w Hollywood, wcześniej nie ukrywała, że nie wszystko układa się po jej myśli. Z tego powodu tak bardzo chciała zagrać w ciekawym polskim serialu!

Reklama

Dlaczego więc zrezygnowała z roli, i to w ostatniej chwili?

Czytaj dalej na następnej stronie?

Wiele osób od razu pomyślało, że chodzi o miłość aktorki, czyli najbardziej znanego w USA polskiego koszykarza Marcina Gortata (35 l.). W tamtych letnich miesiącach sportowiec specjalnie dla Alicji zmienił klub i przeniósł się z Waszyngtonu do Los Angeles.

Nie brakowało podejrzeń, że para już mości sobie wygodne gniazdko. Kiedy więc gruchnęła wieść, że aktorka i sportowiec się rozstali, pojawiły się głosy, że teraz Alicja została z niczym: ani ukochanego, ani pracy...

Tymczasem właśnie wyszło na jaw, co prawdopodobnie stało za tamtą decyzją aktorki o powrocie za ocean.

- Zajęłam się produkcją filmową. Pracuję przy filmie o księżnej Tarnowskiej, wyjątkowej postaci, która przeżyła dwie wojny. Jeśli nie znajdę odpowiedniej osoby do tej roli, osobiście ją zagram - wyznała Alicja Bachleda-Curuś podczas 30. Polskiego Festiwalu Filmowego, który niedawno odbył się w Chicago.

Podobno Alicja wyłożyła na tę produkcję z własnych pieniędzy aż 800 tys. dolarów i, jak twierdzą specjaliści, ma szansę zarobić nawet 3 miliony dolarów. A to bez wątpienia dużo więcej niż gaża, którą dostałaby za serial "Pod powierzchnią". Ale czy tak będzie?

***

Zobacz więcej materiałów:

Rewia
Dowiedz się więcej na temat: Alicja Bachleda-Curuś

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »