Reklama

Reklama

Reklama

Aldona Orman przeżyła śmierć kliniczną!

Aldona Orman (47 l.) opowiedziała o traumatycznych przeżyciach.

Aktorka znana z "Klanu" udzieliła zaskakującego wywiadu, w którym przyznała, że była bliska śmierci.

Wszystko z powodu sepsy, na którą zachorowała. Celebrytka czuła się coraz gorzej, ale sądziła, że samo minie.

Pewnego dnia zasłabła we własnym mieszkaniu. Na szczęście w porę znaleźli ją jej przyjaciele!

Byłam nieprzytomna. Moja koleżanka przyjechała z mężem i kolegą, wyważyli drzwi od domu.

Gdyby nie ta sytuacja, mogłabym się nigdy nie obudzić, ponieważ później nie obudziłam się jeszcze przez cztery dni.

Reklama

Potem leżałam przez miesiąc w szpitalu. Było mnóstwo różnych konsekwencji" - wyznała w rozmowie z Superstacją.

Orman twierdzi, że "przeżyła śmierć kliniczną!

"Nie każdy ma możliwość wrócić po raz kolejny na ziemię i zobaczyć to wszystko. Nie każdy przeżywa śmierć kliniczną" - oznajmiła.

Okazuje się, że to przeżycie sprawiło, że Aldona zyskała nowy dar. Od tego czasu przewiduje przyszłość!

"Wracając, dostajesz pewną informację i potem wiesz, co się wydarzy, co się później sprawdza.

Nie mogę o tym mówić, bo to jest tylko moje" - dodała tajemniczo aktorka.

Myślicie, że wróżbita Maciej powinien czuć się zagrożony?




pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Aldona Orman

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy