Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agnieszka Dygant realizuje sekretny plan

Agnieszka Dygant (44 l.) i jej ukochany, Patrick Yoka (43 l.), podczas pobytu w Los Angeles podjęli ważną decyzję!

Już nie ukrywa, że coraz częściej myśli o życiu bez aktorstwa. - To zawód, którego nie można przez całe życie uprawiać z taką samą intensywnością i poświęceniem, bo człowiek się wypala - mówi Agnieszka Dygant. Dlatego najchętniej chciałaby stanąć z tej drugiej strony kamery i zająć się produkcją.

Reklama

Zrozumiała to podczas ostatniej podróży do Los Angeles. W fabryce snów aktorka ze swoim ukochanym, scenarzystą i reżyserem Patrickiem Yoką, spędziła cały dzień w najsłynniejszym na świecie studio filmowym Universal Studio. Z zapartym tchem oglądała miejsca, w których powstawały słynne sceny do wielu znakomitych filmów m.in. "Psychoza" i "Szczęki".

- Mieli spokój i czas. Dużo rozmawiali o pracy, o swoich pomysłach i planach. I to właśnie tam zapadły decyzje dotyczące wspólnej pracy i otwarcia firmy producenckiej. Aga nie chce ograniczać się jedynie do czytania scenariuszy i przyjmowania ról. Chciała mieć wpływ na całą produkcję.

Wprawdzie oboje doskonale wiedzą, że ona w pracy bywa niepokorna i trudna, ale mimo wszystko lubią pracować razem - zdradza tygodnikowi "Życie na gorąco" koleżanka Agnieszki Dygant. - Mówią, że jestem ostra, trudna, ale przecież, gdy nad czymś pracuję, to przecież mam prawo coś zaproponować, wyrazić swoją opinię - tłumaczy natomiast sama aktorka.

Nie boją się z Patrickiem łączyć życia prywatnego z zawodowym, bo i tak nieustannie to robią. Ich ostatnim wspólnym projektem był serial "Prawo Agaty". Ona grała główną rolę, a on stał za kamerą.

- Bywało, że mieli całkowicie różne spojrzenie na daną scenę, ale oboje doskonale wiedzą co to kompromis. Dzięki temu szybko wracali na swoje pozycje i byli gotowi do kontynuowania pracy - dowiedziało się "Życie na gorąco" od koleżanki aktorki. - Widać, że świetnie się dopełniają - wspomina tygodnikowi inna osoba, która miała okazję pracować z Agnieszką Dygant i jej ukochanym.

Wspólna praca towarzyszy im od początku. Pierwszy raz spotkali się na nagraniach serialu "Fala zbrodni". Patrick Yoka pisał scenariusz i często pojawiał się na planie. Jednak gorące uczucie połączyło ich dopiero w trakcie pracy nad "Nianią". Zamieszkali razem. Ale przez długi czas tego nie potwierdzali. Aktorka, pytana o to kim jest dla niej Patrick, zwykle mówiła żartobliwie: "Nie wiem, kim jest ten pan. On chyba mnie śledzi".

W tym roku minie 13 lat od kiedy są razem. Bez wątpienia są dobraną parą. Doceniają swoje umiejętności i chcą razem pracować, aby zabezpieczyć przyszłość sobie i swojemu synowi. Dla aktorki to bardzo ważne. Jak kiedyś wyznała, z czasów kiedy była dzieckiem dobrze pamięta zdanie często powtarzane przez jej mamę: "musimy oszczędzać, inaczej pójdziemy z torbami". Dlatego dzisiaj myśl o przyszłości rodziny to priorytet. Firma jest wyzwaniem, ale nic nie motywuje aktorki do działania tak, jak coś, w co może się zaangażować.

Ostatnio miała kilka dni wolnego. Spędziła je z Patrickiem i Xawerym w górach. Wypoczywali, jeździli na nartach. Nabrała sił i energii do realizacji swojego nowego planu.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Agnieszka Dygant

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje