Przejdź na stronę główną Interia.pl

Agent - Gwiazdy: Karolina Ferenstein-Kraśko dostanie własny program w TVN?

Szefostwo stacji TVN jest zachwycone Karoliną Ferenstein-Kraśko (40 l.) i planuje kolejny, tym razem autorski program z jej udziałem.

Do tej pory wszystko było jasne. W małżeństwie Piotra Kraśki (46 l.) każdy miał swoje miejsce. On robił karierę, a jego żona zajmowała się domem. Karolina Ferenstein nigdy nie narzekała na ten stan rzeczy. Z oddaniem zajmowała się wychowywaniem trójki dzieci: Kostka (10 l.), Olka (8 l.) i małej Laury (2 l.).

Reklama

Jak wiele kobiet łączyła do tego domowe obowiązki z pracą. Prowadziła własną firmę oraz doglądała stadniny koni w Gałkowie na Mazurach. Nigdy nie przeszkadzało jej życie w cieniu sławnego męża.

- Wszystko, co robię, staram się robić jak najlepiej - zajmuję się dziećmi, pracuję. Mam poczucie, że się realizuję. Mogę powiedzieć, że jest mi dobrze - deklarowała jakiś czas temu w rozmowie z dziennikarzami.

Tymczasem życie napisało scenariusz, który może postawić cały dom na głowie. A wszystko za sprawą udziału Karoliny Ferenstein w najnowszym programie "Agent-Gwiazdy", który niebawem będzie wyświetlany w telewizji TVN.

- Piotr przekonał żonę do wzięcia w nim udziału. Mówił, że tak długo poświęcała się dla rodziny, że najwyższa pora, by sama podjęła zawodowe wyzwanie, wzięła udział w telewizyjnej przygodzie - zdradza "Rewii" znajomy pary. Tak też się stało.

Karolina wyjechała wraz z innymi gwiazdami i, jak twierdzą osoby dobrze poinformowane, w czasie wyprawy zaprezentowała się znakomicie. Od tygodni nie cichną głosy, że wypadła najlepiej ze wszystkich uczestników. Podobno szefostwo stacji TVN jest zachwycone żoną dziennikarza i już planuje kolejny, tym razem autorski program z jej udziałem.

Nic więc dziwnego, że czołowe gwiazdy tej telewizji zaczynają z niepokojem przyglądać się rosnącej im konkurencji. Karolina, zapytana przez "Rewię", czy rozważa taką karierę, zapewnia, że bez względu na to, co przyniesie przyszłość, dla niej rodzina i tak zawsze będzie najważniejsza.

- Słyszałam wiele dobrego o swoim występie w "Agencie", ale jeszcze nie widziałam ani jednego odcinka, więc nie mogę sama siebie ocenić - mówi w rozmowie z "Rewią". - Jeszcze nie padła żadna, konkretna propozycja, ale jeśli w przyszłości się pojawi, to z pewnością ją rozważę - deklaruje.

Ferenstein-Kraśko wtóruje mąż: - Moja żona jest wspaniałą kobietą. Nie wyobrażam sobie, by miała się zmienić - mówi i na każdym kroku robi wszystko, by żona dobrze czuła się na oficjalnych wyjściach, których w ostatnim czasie nie brakuje z racji promocji "Agenta".

Niedawno dziennikarz zaprosił żonę do prowadzonego przez siebie programu "Dzień Dobry TVN" i zrobił wszystko, by to ona wypadła świetnie. Dostał za to nagrodę. Całusa, którego uwiecznił na zdjęciu i opublikował w internecie z podpisem: Całowanie w pracy jest jednak superfajne...

Dziennikarz nie po raz pierwszy udowadnia, że jest bardzo kochającym mężem. A poza tym nie jest niewolnikiem tradycyjnego podziału ról w małżeństwie, do którego miał pełne prawo się przecież przyzwyczaić. Tak jest przynajmniej na razie... Ale co będzie, kiedy Karolina zostanie już na dobre gwiazdą numer jeden w ich małżeństwie? Czy dziennikarz będzie potrafił z godnością usunąć się w cień i przyjąć rolę numeru dwa? Bez żalu i zazdrości?

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Karolina Ferenstein-Kraśko

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje