Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Adam Kraśko: Blicy martwią się o niego!

Zyskał sławę, ale nadal nie ma kogoś, kto wspierałby go na co dzień. Ostatnio Adam coraz częściej ma niepokojące myśli. Bliscy martwią się o niego.

Przekonałem się, że będąc wśród ludzi jesteś tak naprawdę sam... Czasem pętla na szyję to jedyne rozwiązanie - napisał niedawno Adam Kraśko (42 l.) nocą na swoim Facebooku. Rolnik ze wsi Pasieczniki Duże, który stał się sławny dzięki programowi "Rolnik szuka żony" , jeszcze kilkanaście godzin wcześniej wesoło pluskał się w ciepłym basenie w słowackiej Tatralandii, gdzie wraz z modelkami Donatana - Aleksandrą Ciupą i Paulą Tumalą gościł na otwarciu sezonu letniego górskiego Aquaparku. Rozdawał autografy, pozował do zdjęć, a przede wszystkim przytulał się do pięknej Pauli, która chętnie wdzięczyła się do fotografii u jego boku. Ale, gdy zdjęcia się skończyły, wskoczyła do samochodu i pomknęła do domu. A Adam został sam...

Reklama

Najsławniejszy polski kawaler nastrój miał coraz gorszy. Późnym wieczorem napisał rozpaczliwy list do swoich internetowych przyjaciół: - Jesteś wśród ludzi i czujesz się jak produkt, który jest potrzebny tylko wtedy, jak ktoś chce zrobić fotę, wywiad. A jak ty chcesz, to nie ma nikogo. Nikogo... To wyznanie człowieka, który najpierw zachłysnął się nieoczekiwaną sławą, ale wcale nie odnalazł szczęścia w blasku fleszy. Na fali popularności Kraśko przerwał pracę w fabryce mebli w Hajnówce, gdzie miał kolegów. Postawił na muzykę. Śpiewał na imprezach i koncertach z zespołem Xfort swój przebój "Oj, Aniu, Aniu". Planował, że z tą grupa disco-polo wyjedzie do Anglii i Irlandii na tournée do mieszkającej tam Polonii. Jednak, z ambitnych planów nic nie wyszło. - Adam jest rozgoryczony. Coraz trudniej odnajduje się w światku show-biznesu - mówi osoba z jego otoczenia.

Prostolinijny i ufny Adam, który wzbudzał ogromną sympatię widzów programu "Rolnik szuka żony" i "Celebrity Splash", ma poczucie, że ludzie chcą go po prostu wykorzystać. Spotyka się też z zawiścią tych, którzy zazdroszczą mu sławy i wysokich apanaży za udział w telewizyjnych programach. - Adam zawsze szczerze mówił to, co leżało mu na sercu, nie potrafi skrywać uczuć - twierdzi jego znajomy. - Dlatego tak bardzo ranią go dziewczyny przytulające się do niego tylko po to, by ktoś zrobił im zdjęcie, które znajdzie się w mediach. Zupełnie nie liczą się z jego uczuciami - twierdzi nasze źródło.

Bliscy Adama martwią się, że choć zyskał wielką sławę, wciąż jest samotny. I coraz bardziej przygnębiony. - Co mu po znajomościach z pięknymi modelkami, skoro żadna nie traktuje go poważnie? - zastanawia się znajomy rolnika. - Powinien znaleźć sobie zwykłą, normalną dziewczynę i założyć z nią rodzinę - dodaje. Niestety, jak przyznał Adam w rozmowie z "Na żywo", szum wokół jego osoby nie sprzyja szczerej, bliskiej relacji.


Dowiedz się więcej na temat: Adam Kraśko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje