Bonnie Tyler nie żyje. Artystka miała 75 lat
"Rodzina i zespół Bonnie ze złamanym sercem ogłaszając, że Bonnie niespodziewanie zmarła wczoraj wieczorem w szpitalu w Portugalii w wyniku choroby, na którą była leczona" - czytamy w oświadczeniu opublikowanym na Facebooku brytyjskiej piosenkarki Bonnie Tyler.
Bliscy gwiazdy proszą też o wyrozumiałość w tej ciężkiej chwili...
"Wkrótce wydamy dalsze oświadczenie, ale póki co prosimy o prywatność, aby poradzić sobie z tą tragedią" - napisano.
Bonnie Tyler zmarła w wieku 75 lat.
Bonnie Tyler miała problemy zdrowotne
Przypomnijmy, że brytyjska piosenkarka w ostatnich miesiącach mierzyła się z poważnymi problemami zdrowotnymi. W maju tego roku została nawet wprowadzona w śpiączkę farmakologiczną po pilnej operacji jelit w portugalskim szpitalu.
W ubiegłym miesiącu napłynęły doniesienia, które mogły dać nadzieję fanom artystki. Manager gwiazdy poinformował o wybudzeniu Bonnie Tyler, podkreślając jednak, że jest w ciężkim stanie i przebywa pod opieką specjalistów.
Niestety, w środowy wieczór nadeszło najgorsze.
Kariera Bonnie Tyler obfitowała w wielkie sukcesy. Artystka wylansowała międzynarodowy hit "It's a Heartache", który ukazał się pod koniec 1977. Drugi album, "Natural Force", wydany w 1978, osiągnął 16. miejsce na liście Billboard 200 i zdobył certyfikat złotej płyty. W latach 1991-1994 współpracowała z Dieterem Bohlenem, dzięki czemu zyskała popularność w krajach niemieckojęzycznych.
18 maja 2013, reprezentując Wielką Brytanię z utworem "Believe in Me", zajęła 19. miejsce w finale 58. Konkursu Piosenki Eurowizji w Malmö.
Zobacz też:
Zmarła piosenkarka Lauren Bennett. Miała 36 lat
Zmarł słynny trener polskich siatkarzy. Gwiazdy wspominają go z sentymentem
Smutne wieści z TVP. Nie żyje były prezes stacji Janusz Daszczyński. "Będzie bardzo brakować"








