Laura Łącz ma na swoim koncie niezliczoną ilość ról
Laura Łącz aktorską karierę rozpoczynała jeszcze w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku i do dziś nie zwalnia tempa, angażując się w kolejne przedsięwzięcia.
Największą sławę przyniosły jej role w takich produkcjach jak "Kamienne tablice", "Kontrakt" Krzysztofa Zanussiego czy kreacja w kultowym serialu "07 zgłoś się".
Większość widzów kojarzy artystkę z telenoweli "Klan", gdzie od ponad dwóch dekad wciela się w postać Gabrieli Wilczyńskiej.
Na tym jednak nie kończą się jej zawodowe aktywności - Laura Łącz jest konferansjerką i zajmuje się prowadzeniem własnej agencji artystycznej. Poza tym realizuje się też jako pisarka książek dla dzieci. To właśnie spod jej pióra wyszły takie tytuły jak "Sekret czarnego łabędzia", "Spełnione marzenia" oraz "Bajki i wiersze na cztery pory roku".
Laura Łącz nie kryje rozczarowania życiem i karierą. Padły gorzkie słowa
Chociaż gwiazda małego i dużego ekranu jakiś czas temu obchodziła 72. urodziny zapewnia, że nie myśli o przejściu na emeryturę. Sama przyznaje jednak, że nie spodziewała się takiego obrotu spraw.
"Powiem szczerze, że całe moje życie wygląda inaczej, niż to sobie zaplanowałam. Ale nie mam o to do nikogo żadnych pretensji. Sama jestem sobie winna" - oceniła gorzko w rozmowie z tygodnikiem "Świat i ludzie".
Pomimo tego serialowa Gabriela podkreśla, że jeszcze nie powiedziała ostatniego słowa.
"To moje złe wybory, i to zarówno zawodowe, jak i prywatne, zadecydowały o miejscu, w którym teraz jestem. Cały czas mam jednak nadzieję, że nie jest to żadne podsumowanie. Wierzę, że osiągnę znacznie więcej. Pozostałam młoda duchem i cały czas mam przeświadczenie, że wszystko, co najlepsze, jeszcze przede mną" - dodała.
Pozostawanie aktywnym zawodowo daje 72-latce dużo energii, dzięki czemu wciąż udowadnia, że wiek to tylko liczba.
"Młodość to stan umysłu. Sprzyjają jej zdrowie i aktywność" - tłumaczyła w tym samym wywiadzie.
Laura Łącz gorzko o swoich wyborach
Te słowa nie do końca odzwierciedlają jej samopoczucie i w kolejnych wywiadach często podkreśla, że czuje ogromne rozczarowanie.
"Uważam, że bardzo źle pokierowałam swoim życiem, zarówno tym osobistym, jak i zawodowym. Przede wszystkim nie powinnam była odejść z teatru, nie powinnam przyjmować tych propozycji, które przyjęłam, tylko inne, właśnie te, które odrzuciłam. Złą drogą to wszystko poszło. Nie jestem zadowolona ani z siebie, ani ze swojego życia.(...) Przestałam się sobie podobać pod względem fizycznym, psychicznym, intelektualnym" - podsumowała w magazynie "Dobry Tydzień".

Zobacz też:
Izabela Trojanowska zadeklarowała ws. "Klanu". Ma swoje powody
Łącz podjęła ćwierć wieku temu decyzję ws. "Klanu". Teraz jej bardzo żałuje
Gwiazda "Klanu" wyznała gorzką prawdę na temat Kaczorowskiej. "Bardzo się ostatnio zmieniła"








